#blogdaychallenge, czyli Dzień Blogów 2014

#blogdaychallenge, czyli Dzień Blogów 2014

Wszyscy mają splasha, mam i ja. Jutro 31 sierpnia, czyli Dzień Blogów, więc nominuję wszystkich blogerów do podzielenia się na swoim blogu co najmniej 5 innymi.

Splash splashowi nierówny, więc skoro mamy modę, to czemu jej dobrze nie wykorzystać, zwłaszcza, że nikomu nie każę robić przelewu na szczytny cel (choć jeśli ktoś ma możliwość – niech wspiera!). Zachęcam, a w tym wypadku, obliguję wszystkich blogerów, którzy tu dotarli, aby podzielili się do końca jutrzejszego dnia (31 sierpnia 2014) KIEDY CHCĄ na swoich blogach linkami do innych.

To nie jest takie zwykłe spijanie sobie z dzióbków, co nieraz zarzuca się nam, blogerom. To odkrywanie nowości przed Czytelnikami i szacunek do nich, bo przecież przychodzą na nasze blogi po ciekawe treści. Jest mnóstwo interesujących miejsc w sieci, gdzie ktoś oddaje światu kawałek siebie. Dlatego warto się dzielić takimi adresami.

Nominuję Was, wszyscy blogerzy, do #blogdaychallenge 2014!

#blogdaychallenge 2014

W tamtym roku podzieliłem się 10 blogami, które czytałem. Z małą łezką w oku wspominam jak mój fanpage nie miał nawet 30 fanów. Dziś jest 10 razy większy i cieszę się, że blog się rozwija, a Wy aktywnie komentujecie, wspieracie mnie i puszczacie dalej muszkieterskie treści szerząc thinkstajl.

Dziś chciałbym zrobić coś dla innych blogów. Niektóre możecie znać, bo mają już swoją ugruntowaną pozycję w sieci, niektóre jednak potrzebują dopiero być odkryte i pokochane przez czytelników. Nie będę się silił na polecanie blogerów, którzy polecili też kiedyś mnie, choć jestem im za to bardzo wdzięczny. Nie byłoby to działanie zgodne z moimi prawdziwymi odczuciami. Chcę Wam dziś opowiedzieć o blogach, które mnie inspirują, zmieniają moje życie, każą się zatrzymać i pomyśleć. One dają wartość, jakiej nie ma żadne inne miejsce w sieci.

Zaczynamy!

Blog Michała Szafrańskiego, z którym poznaliśmy się na Blog Forum Gdańsk 2013. Jeszcze przed spotkaniem czytałem jego teksty, ale przez to, że były okropnie długaśne i takie powiedziałbym „syntetyczne” – przestałem. Moje życie potoczyło się tak, że zaczęło mi brakować pieniędzy i czułem, że lada moment w finansach osobistych nastąpi krach i samonakręcająca się spirala zadłużeń. Pikowałem w dół i… nagle znów wróciłem do Michała. Pomyślałem sobie „skoro sam nie potrafisz zrobić z tym porządku, oddaj się w ręce specjalisty od oszczędzania”. Nie interesowało mnie, ile Michał zarabia, ale jak pomoże mi wyjść na prostą finansową. I pomógł! I pomaga nadal! Nauczyłem się obsługi Micorsoft Money, zbieram paragony i liczę pieniądze wspólnie z żoną. Nadal nie jest kolorowo, ale zobaczyłem nadzieję na wyregulowanie sytuacji. Zaczęło mi nawet zostawać trochę grosiwa w niektórych miesiącach. Taki jest właśnie Michał i jego blog – wpływowy. Szafrański jest po prostu Kominkiem blogosfery finansowej w Polsce.

Blog księdza Grzegorza Kramera, który odkryłem stosunkowo niedawno, ale stał się moim nieodłącznym kompanem każdego dnia. Nie zawsze zdążę przeczytać, co tam Grzesiek upichcił, ale za każdym razem, gdy czytam jego „tekstowe kazania”, od razu mam ochotę sięgnąć po Słowo Boże na dany dzień. Nieraz już próbowałem czytać Ewangelię codziennie, ale po krótkim czasie to postanowienie się spalało. Kramer proponuje inne podejście, które mnie akurat zbliża do Drogi, z której nieraz schodziłem. Najpierw wyjaśnienie Ewangelii, a później przeczytanie jej. Polecam wierzącym i niewierzącym, bo sposób pisania Grześka z pewnością trafi do jednych i drugich. Wybór i tak należy do Was.

Nie wiem, kto kryje się za facetem rzucającym taśmą filmową w logotypie tego bloga, ale na pewno nie jest to zwykły Kowalski. Jego wrażliwość na piękno sztuki jest tak wielka, że prezentowane na blogu treści zawsze porażają, szokują, każą się zatrzymać odwiedzającemu. Autor znajduje prawdziwe perełki kulturalne z różnych dziedzin i dzieli się nimi ze światem, przez co docierają do większej liczby chętnych odbierać, a nie tylko nadawać. Ostrzegam – gdy raz rzucisz kulturą w płot, będziesz musiał rzucać już cały czas.

Konradem Kruczkowskim łączy mnie wiele, ale też całe mnóstwo dzieli. Na szczęście wierzymy w podobne wartości, pragniemy podobnej normalności, walczymy o podobną świadomość społeczną. Bez wątpienia Konrad pisze thinkstajlowo i nisko pochyla się nad tematami ważnymi z punktu widzenia człowieka, któremu nie jest w życiu wszystko jedno. Z każdego tekstu wypływa mądrość, doświadczenie i chęć bycia lepszym człowiekiem. Najpiękniejsze w Konradzie jest to, że chce się dzielić. To, co pisze wydaje się odkrywaniem wszystkich kart, uchylaniem drzwi do swoich osobistych przeżyć, ale właśnie chyba tego nam brakuje w życiu – szczerości, czystości intencji, mnożenia przez dzielenie się sobą. Nie każdemu spodoba się styl pisania Kruczkowskiego, ale polecam przynajmniej spróbować. To nie będzie stracony czas.

Gdy spotkaliśmy się z Wojtkiem Wawrzakiem na imprezie na BFG 2013, byłem czytelnikiem jego bloga Myślę i czuję, a praKreacji jeszcze nie było praKreacja dopiero się rodziła. Porozmawialiśmy o misji blogera, o tym, że powinien coś dawać światu i dobrze się z tym czuć, bo Wojtek wtedy ewidentnie nie wiedział, co chce dawać na swoim blogu. Okazało się, że jest przyszłym prawnikiem z wieloma zainteresowaniami, ale najbardziej pochłaniają go aspekty prawne związane z działaniami kreatywnymi. Dziś pisze wspaniałe teksty poruszające ważne tematy, dotyczące nas wszystkich, ale filtrowane spojrzeniem przez pryzmat prawa. Robi to tak przejrzyście, prosto, bez przesadnie często używanego prawniczego języka, który dla zwykłego zjadacza chleba może być odbierany jako bełkot, że wydaje się nieprawdopodobne, iż te prawne klimaty są takie zrozumiałe. I to jest właśnie siła Wojtka jako blogera i praKreacji jako cennego źródła wiedzy, za którą nie stoi nadęty bufon.

Magdy Witkowskie (bo tak się każe nazywać Magda) to nieprzeciętna osoba. Ambitna, zdolna, nietuzinkowa, poszukująca swojego miejsca w sieci i poza nią. Każdy jej tekst jest jak przejażdżka dorożką po Gombrowiczowie (roboczo nazwijmy tak miejscowość, gdzie wszystko by było jak u Gombrowicza). Albo nie dorożką – jakimś szybkim samochodem, który na pewno Magda rozbiłaby, bo ma już w tym niemałą wprawę. Mimo tego, że forma jej tekstów na pierwszy rzut oka jest dziwna i niezrozumiała, to zawsze niesie treść, czasem bardzo głęboko schowaną za pozą autorki. Gdy czytam Magdę czuję się, jakbym miał do czynienia ze sztuką. Bo pisać tak, jak ona nie potrafi nikt. Nauczyć się tego nie da, tak jak nie da się podrobić prawdziwej sztuki.

Moje zestawienie zamyka młody, dopiero raczkujący blog. Pisze go R., czyli tak naprawdę nie wiadomo kto. Na pewno jest to dziewczyna, która ma wiele do powiedzenia o swoich przeżyciach. Dzieli się nimi w formie listów do ważnych dla niej ludzi. Niektórzy już odeszli, inni choć już za życia powinni być blisko, tak bardzo próbują się oddalić. Wpisy na 100 Sukienek przepełnione są troską, miłością, wspomnieniem i wielką wrażliwością, której tak czasem nam brakuje w życiu. Nie ma tu miejsca na patos, bo szybko jest wypierany przez zwyczajność ludzkich doświadczeń, o których boimy się w mówić, a które w głębi serca przeżywa większość z nas. Mam nadzieję, że na blogu będzie się pojawiać regularnie coraz więcej „sukienek”. Powodzenia, R.!

Część wyżej wymienionych blogów przewijała się już u mnie, więc nie są to dla Was nowości, ale nie byłbym w zgodzie ze sobą, gdybym ich nie polecił. Tym i pozostałym blogerom życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Blogów. Dziękuję Wam, że obsiewacie swoje internetowe poletka wspaniałymi treściami, które inspirują ludzi takich jak ja. Że chcecie się dzielić tym, co macie w życiu najlepszego. Sobą.

PS 1

Pamiętajcie o tym, że jesteście nominowani. Jutro tj. 31 sierpnia 2014 do północy CAŁE ŻYCIE macie czas na publikację na swoich blogach adresów do Waszych ulubionych blogerów.

PS 2

Zapisy na Blog Forum Gdańsk 2014 są już otwarte. Zgłaszajcie się!

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+6Pin on Pinterest2

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Pingback: #BLOGDAYCHALLENGE -()

  • come on, ja to dopiero jestem spóźnialska :D http://hattu.pl/blog-day-challenge-2014/

  • Pingback: Blog Day challenge 2014 – Hattu | Rozwój, produktywność, lifestyle()

  • Pingback: #blogdaychallenge 2014 | na-kawe.net()

  • Ola

    Hej, wpadłam to przez przypadek, ale jestem pod wrażeniem. Gratuluję wytrwałości, bloga i wszystkiego, co on zmienił w Twoim życiu. No i zapraszam do siebie, gdzie jest o filmach, serialach i książkach http://szczere-recenzje.pl

    • W takim razie mam prośbę – zapoznaj się z różową zasadą spod linku http://muszkieter.in/zasady/ Pojawiasz się pierwszy raz, „przez przypadek” i wrzucasz link do swojego bloga. Następnym razem będzie blokada, a na razie żółta kartka.

  • No i ja dołączylem się.. robię to od wielu wielu lat z przerwą ;-)

    http://blog.bobiko.pl/2014/09/blogday-2014/

    • Się trochę spóźniłeś, bo wylądowałbyś w dzisiejszym Muszkletterze :) Dzięki za udział w #blogdaychallenge.

      • Ano. nie ma sie tyle czasu, zwłaszcza gdy masz remont na glowie ;-)

  • Odpowiadam na nominację: http://prakreacja.pl/blogdaychallenge/

  • Pingback: #Blogdaychallenge - co czytam w Internecie()

  • Wyzwanie przyjęte, misja zrealizowana i nawet jakimś cudem zdążyłam przed północą! ;) Przy okazji, dzięki, że jesteś! :)

  • dzięki za dobre nowe miejsca ; )

  • Też dorzucam coś od siebie ;)
    http://sunori.pl/2014/08/blog-day-2014/

    Pamiętam początki Muszkietera, w tych pierwszych 30 lajkach na FB był też i mój ;)
    Swoją drogą nie pamiętam już jak na Muszkietera wpadłem, chyba podlinkowałeś go na jakimś forum czy gdzieś…. Kojarzę, że były 3-4 wpisy (m.in. czemu Muszkieter), szablon taki czyściutki biały z fajnymi, dużymi fotkami a w lewym sidebarze było wiadome logo – chyba białe na szarym tle?

    Albo mi się coś pomyliło ;D Webarchive nie pokazuje dobrze wersji sprzed roku, a jednak coś takiego mi w głowie utkwiło.

    No, tak czy siak rób swoje i za rok będzie kolejne 10x więcej fanów niż jest teraz. Siemka!

    • Chyba pomyliłeś blogi, bo praktycznie nic nie zmieniałem od samego początku. Pojawiły się dodatki w sidebarach, logo było dużo większe (a na początku to go w ogóle nie było). Na pewno były kolorowe kafle, a teraz są szare – to taka ostatnia zmiana. Niemniej cieszę się, że jesteś ze mną od samych początków. To buduje :) Dziękuję!

      • Te kolorowe kategorie postów to pamiętam, widać z innym blogiem pomyliłem tylko kompletnie nie pamiętam teraz z jakim ;d

        Wyruszam na przekopywanie Internetu, muszę więc znaleźć tego bloga ;)

        • Podziwu godne samozaparcie. Powodzenia!

  • O proszę, kolejne nowości do czytania. To lubię. U siebie też już oczywiście popełniłam małą listę. :) Wszystkim piszącym w tym dniu życzę wytrwałości, ciekawości świata i niekończących się tematów.

  • 100sukienek

    dziękuję za te słowa Muszkieterze. to bardzo miłe. :)

  • KWP

    Dzięki Damian :) Potrafisz chłopie posłodzić ;)

    • Ja nie słodzę, ja fakty stwierdzam. Najprawdopodobniej, bo nic o Tobie nie wiem :D

  • ooo z checią wezmę udział w tym przedsięwzięciu dzielmy się dobrem !!

  • Będzie się dzisiaj działo na blogach! :)

  • Hola, hola. Dawno nic nie rozbiłam. Po drugie, dziękuję za miejsce wśród śmietanki. A po trzecie jestem wdzięczna za miłe słowa, pochlebiasz mi. Rób to dalej, robisz to dobrze. :-)
    Dziękuję stokrotnie.

    • Będziesz grzeczna i będziesz pisać takie wyśmienite teksty – to będę pochlebiał :) Transakcja wiązana.

  • O. Musze poczytać bloga Grzegorza, bo pierwsze wpisy wydały się bardzo interesujące.

    • Polecam Ci cały blog. Od kiedy trafiłem do niego – czytam w miarę możliwości codziennie i to naprawdę świetna lektura np. do kawy na początek nowego, dobrego dnia.

  • Pewnie że się podzielę, uwielbiam takie inicjatywy. Dzięki nim odkryłam sporo wartościowych miejsc :)

  • Świetna inicjatywa, oczywiście, że się podzielę swoimi ulubionymi smakołykami :D

  • Damian, dzięki za miłe słowa! :-) Muszę jednak sprostować – praKreacja podczas BFG’ 2013 już była, ale dopiero od miesiąca i wtedy jeszcze totalnie na to miejsce nie miałem pomysłu. Trochę wody w rzece musiało upłynąć, bym zrozumiał, gdzie jest moje miejsce i Ty doskonale wiesz, jak duża jest w tym Twoja zasługa. Tą nominacją zabiłeś mi klina, bo akurat przez weekend robię pilne zlecenie (tak apropo moich ostatnich wątpliwości – od razu potoczyło się pięknie!), ale postaram się znaleźć chwilę i pokazać, co czytam, choć… czytam coraz mniej. To chyba problem wszystkich blogerów, którzy wciągają się w swój blog – zaczyna brakować czasu na inne miejsca. No dobra, nie przedłużam już, bo zanudzę. Dzięki i do przeczytania, porozmawiania, wzajemnej inspiracji! :-)

    • Wojtek, cieszę się bardzo, że Ci się układa. praKreacja to świetny blog i świetny autor, więc takie połączenie to murowany sukces czytelniczy :)

  • Nie czytam, nie czytam, nie czytam, bo jak przeczytam TERAZ, to wlezę na te blogi i zamiast pisać post, będę je pochłaniać. Muszkieter no, tak się nie robi ludziom!

    • W sumie… to nie jest mi nawet przykro :P A tak poważnie – to pisz, pisz, bo jesteś nominowana Zielona Cytrynko :)