Wojna sensów: konkurencja vs rywalizacja

Wojna sensów: konkurencja vs rywalizacja

Czę­sto rywa­li­zu­je­my z kimś, by wygrać i oka­zać się w czymś lep­szym. Czy jed­no­cze­śnie jest on dla nas kon­ku­ren­cją? Zapra­szam na kolej­ny odci­nek "Woj­ny sen­sów".

Nie konkuruję z moim rywalem

Wyda­je się na pierw­szy rzut oka, że te dwa wyra­zy, rywa­li­za­cjakon­ku­ren­cja zna­czą to samo, a tym­cza­sem nie do koń­ca tak jest. Mnie oso­bi­ście rywa­li­za­cja koja­rzy się z wal­ką, nie­ko­niecz­nie na śmierć i życie, ale na pew­no z pro­ce­sem, w któ­rym istot­ny jest wynik. Ktoś musi wygrać, by prze­grać mógł ktoś. Dla­te­go z rywa­li­za­cją mamy do czy­nie­nia w spo­rcie, nauce czy zaba­wie. Kon­ku­ren­cja z kolei wyda­je się ści­śle zwią­za­na z eko­no­mią, za pomo­cą któ­rej może­my wyróż­nić kil­ka jej rodza­jów. Nie chcę jed­nak wcho­dzić w defi­ni­cje mono­po­lu, oli­go­po­lu i innych, bo nie o to cho­dzi w "Woj­nie sen­sów" :) Kon­ku­ren­cja w musz­kie­ter­skim słow­ni­ku ozna­cza okre­śle­nie zja­wi­ska, nazwa­nie go. Np. blo­ge­rzy kon­ku­ru­ją ze sobą, by dostar­czać jak naj­lep­sze tre­ści, ale prze­cież nie są rywa­la­mi. Nie moż­na powie­dzieć, że ze sobą wal­czą, ale jeśli kil­ku pisze przy­kła­do­wo o modzie, to są dla sie­bie kon­ku­ren­cją, bo mają tego same­go odbior­cę.

Zesta­wie­nie tych dwóch słów poma­ga zro­zu­mieć, że moż­na ze sobą zdro­wo kon­ku­ro­wać i przy oka­zji nie być rywa­la­mi. Cza­sem trud­no uzmy­sło­wić sobie, że kon­ku­ren­cja moty­wu­je do zmian i pod­wyż­sza­nia poprzecz­ki przy jed­no­cze­snym sku­pie­niu się na sobie, pod­czas gdy rywa­li­za­cja ma w zamia­rze wyło­nić zwy­cięz­cę, czy­li de fac­to sku­pić się na "wro­gu" i byciu od nie­go lep­szym. Niby nie­wiel­ka róż­ni­ca, a jed­nak istot­na.

Wyda­je mi się, że zarów­no w kon­ku­ren­cji, jak i w rywa­li­za­cji naj­waż­niej­sza jest czy­sta gra. I takiej wła­śnie życzę Wam w kon­ku­ro­wa­niu z kimś lub podej­mo­wa­niu rywa­la :)

Jeśli macie inne zda­nie na ten temat lub chce­cie go uzu­peł­nić - pisz­cie w komen­ta­rzach. Nie jestem języ­ko­znaw­cą, ale lubię wnik­nąć w zna­cze­nia słów. Razem może­my wię­cej!

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook7Share on LinkedIn0Tweet about this on Twitter