Winfy – odnaleziony miniplayer Spotify

Winfy – odnaleziony miniplayer Spotify

Od kilku miesięcy używam Spotify, a wykupienie usługi Premium było strzałem w dychę za dychę miesięcznie. Brakuje mi jednak cały czas mini-playera, który pozwalałby wygodnie posługiwać się podstawowymi opcjami Spotka. Tak znalazłem Winfy.

Do czego służy Winfy?

Program jest bardzo prostym narzędziem. To nakładka na oficjalną aplikację Spotify dla Windowsa, która wyświetla informację o aktualnie odtwarzanym utworze (tytuł, wykonawca oraz okładka płyty). Jego największą zaletą są funkcje odtwarzania, pauzowania i przeskakiwania do poprzedniego lub następnego utworu wyprowadzone „na zewnątrz”.

Winfy - okno główne

Winfy – okno główne

Z mojej perspektywy, gdy słucham muzyki pracując – to proste, ale niezwykle funkcjonalne udogodnienie przy korzystaniu ze Spotka. Nie trzeba włazić w i tak już ociężałą aplikację, by przypauzować lub puścić kolejny numer. Widać także co jest aktualnie odtwarzane i jak się utwór spodoba, od razu wiadomo kto to i co to. Łatwiej zapamiętać i znów nie trzeba przywoływać okna Spotify.

Winfy - opcje programu

Winfy – opcje programu

Jak widać – Winfy nie jest demonem opcji, ale właśnie o to chodzi autorowi. Ma być wygodnie, prosto, ładnie, przejrzyście i szybko. Chciałbym, żeby w rezultacie był rozwijany na wzór swojego macowskiego odpowiednika – Simplify, który obsługuje oprócz SpotifyiTunes i Rdio, a także na razie eksperymentalnie Deezer, Pandorę i VK (tych dwóch ostatnich nie kojarzyłem nawet, a to całkiem spore serwisy – VK ponoć druga co do wielkości sieć społecznościowa po fejsie!). To bardziej rozbudowana aplikacja, posiadająca więcej opcji, ale pewnie równie przydatna, co raczkujący Winfy dla windiarzy, z tym, że za niego już trzeba zapłacić 5$.

Jestem wielkim fanem streamowania muzyki w internecie w legalny sposób, dlatego kibicuję projektom typu Winfy, które pozwalają rozrośniętego Spotifiaka sprowadzić do parteru i przypomnieć po co został stworzony (mam już czasem dość tej narastającej liczby informacji i krzyczących opcji, bo tak się psuje dobre aplikacje).

Winfy można gratis pobrać TUTAJ.

Jeśli macie jakieś ciekawe propozycje programów, pluginów, nakładek do Spotka – grzejcie w komentarzach. Nie obrażę się :)

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Dychę miesięcznie płacisz? Jakaś promocja? Bo ja dwie dyszki. Co do aplikacji, to strasznie mmęczyłem się z nią na starym sprzęcie, ale od czasu zmiany notebooka wszystko już gładko i pięknie śmiga. Mnie się ten bajzel podoba, mmożna trafić przez przypadek na dobrą muzykę. Chociaż ja w większości i tak na telefonie używam w trybie offline.

    • A bo ja sobie wziąłem opcję tylko na stacjonarkę. Nie mam takich dobrych pakietów netowych, żeby się bawić mobilnie. Mam też nowego lapka, ale po prostu nie lubię tego śmieciowego podania wszystkiego na tacy :) Winfy pomaga mi szybko reagować jak mi się nie podoba to, co akurat mi wskoczyło do radia, a nowych wydawnictw i tak słucham całymi płytami (wtedy jednak nie pracuję, aby przesłuchać z uwagą), więc to drobne rozwiązanie jest dla mnie naprawdę dużym udogodnieniem :)

      • Mobilnie pobieram przez WiFi i słucham offline, świetna sprawa, gdy dużo jeździ się komunikacją miejską, bądź biega, czy chodzi na spacery. Ja w większości słucham płyt w całości, radio odpalam głównie podczas treningu w domu, dla tła. A pracować przy muzyce? Nie daję rady. Nie potrafię się skupić. Ale samo Spotify – genialny projekt. Czekam aż coś z filmami na taką skalę się w Polsce pojawi.

        • Sporo osób trzyma kciuki za Netflixa. Ja też :) Chętnie podjąłbym z nimi współpracę jak wejdą, bo prędzej czy później to się i tak stanie, a ja sporo i słucham, i oglądam, więc skorzystają na tym wszyscy.

  • Ja ostatnio korzystałem ze Spotiamp (http://spotiamp.com/ ). Naprawdę polecam – po części dlatego, że jest mały, lekki i wygodny, no ale też ze względu na mój sentyment do Winampa ;-)

    • Czytałem, ale nie sprawdzałem jak to działa, więc czeka mnie zabawa :)