Wdzięczność

Wdzięczność

"Bra­ku­je dobre­go ludzia" - rzekł głos w słu­chaw­ce i już wie­dzia­łem, że to będzie dobra roz­mo­wa. Była tre­ści­wa, a w więk­szo­ści śmiesz­na, bo póki nie ma mnie tam, gdzie chcę być, za tęsk­nie­nie mogę tyl­ko podzię­ko­wać.

W zasadzie to nic wielkiego...

...gdy ktoś mówi Ci "jesteś potrzeb­ny, bra­ku­je Cie­bie". A dla mnie to bar­dzo wie­le. Lubię czuć się potrzeb­ny i chcia­ny (może nie tyl­ko ja, tyl­ko jest to nor­mal­na potrze­ba czło­wie­ka). Lubię ludzi, nie­na­wi­dzę ich też cza­sem, ale krót­ko i inte­en­syw­nie, bo prze­cież jako opie­sza­lec muszę odwle­kać wszyst­ko w cza­sie (cho­ciaż pla­nu­ję).

Wczo­raj czu­łem się zro­zu­mia­ny i akcep­to­wa­ny, za to jaki jestem, nie za to, kim ewen­tu­al­nie mogę się stać (bo prze­cież jeste­śmy zawsze w pro­ce­sie wiel­kiej zmia­ny, całe życie). Dziś dało mi to siłę, by pisać ten musz­kie­cin i czuć się wdzięcz­nym, że przy­naj­mniej 2 oso­by z dale­ka patrzą i cze­ka­ją na mój powrót. Pod­no­si na duchu miłe sło­wo, powie­dzia­ne jesz­cze mil­szym gło­sem, pro­sto do słu­chaw­ki tele­fo­nu. Nie­ska­żo­ne żad­nym pod­tek­stem, tyl­ko czy­stą sym­pa­tią. Bra­ku­je mi takich rela­cji w naszym świe­cie i wie­cie co, jestem wiel­kim szczę­ścia­rzem.

Może czegoś potrzebujesz?

Jasne, że potrze­bu­ję. Tym razem zapy­tał inny głos. Pisa­ny, pra­wie jed­no­cze­śnie z tym sły­sza­nym. To znak, że wszech­świat odzy­wa się do mnie i wycią­ga rękę, któ­rą wystar­czy chwy­cić. Oto­cze­ni przez psy­cho­pa­tów, któ­rzy nie potra­fią kochać, bra­ku­je sym­pa­tycz­nych ludzi, nie ocze­ku­ją­cych cze­goś za coś, a mno­żą­cych przez dzie­le­nie się tym, co mają. A cze­go ja potrze­bu­ję? Zro­zu­mie­nia i swo­bo­dy. Oby­dwóch dobrze zro­zu­mia­nych, oby­dwóch dobrze pro­wa­dzą­cych, bo zarów­no ser­ce mam gorą­ce, jak i umysł swo­bod­ny, by robić rze­czy wiel­kie, zaczy­na­jąc od tych nie­zwy­kle pro­stych i zda­wa­ło­by się mało wyma­ga­ją­cych.

Sztu­ka odwle­ka­nia. Jestem foką i opo­sem w jed­nym. Ale na począt­ku jestem tyl­ko naj­bar­dziej ludz­kim z moż­li­wych - czło­wie­kiem. I tak chcę być trak­to­wa­ny - jak czło­wiek.

PS
Z dedykacją dla Joanny i Marysi