TomTom w Krakowie cz. 2 – pokaż kotku co masz w środku

TomTom w Krakowie cz. 2 – pokaż kotku co masz w środku

Ostatnio przedstawiłem Wam mojego nowego kumpla – TomToma GO 500. Dziś zajrzę mu pod spódnicę, czyli zaprezentuję podstawowe opcje.

Czytelne menu, intuicyjny interfejs – jakie to proste!

Na załadowanie systemu nie trzeba długo czekać, a TomTom zaraz po uruchomieniu od razu wyszukuje połączenia bluetooth z naszym smartfonem, by ściągnąć dane trafficowe. Menu nawigacji jest bardzo proste i intuicyjne (nawet dziecko będzie w stanie rozpoznać duże czytelne ikonki, więc instrukcja jak obsługiwać sprzęt jest całkowicie zbędna).  TomTom GO 500 ma ekran pojemnościowy, czyli taki jak w smarfonach. Poruszanie się po menu i mapie to po prostu bajka! Nawigacja jest niezwykle responsywna, reaguje bardzo szybko i bez opóźnień. W podstawowych opcjach jest możliwość wyszukiwania trasy, parkingów, stacji benzynowych. Można także dodać swoje ulubione miejsca oraz sprawdzić, czy wszystko w porządku z obsługą informacji o ruchu drogowym i radarach na drodze.

TomTom menu

Live Traffic i fotoradary oraz parowanie smartfonu

Nie będę ukrywał, że połączenie smartfona z TomTomem przysporzyło mi trochę kłopotów. Na co dzień używam BlackBerry Bold 9900, który niestety nie ma opcji tetheringu (nie wgłębiając się w szczegóły – takie ustrojstwo dające możliwość połączyć się z Internetem przez bluetooth). Zainstalowałem jakiś dziwny soft i choć TomTom zobaczył mój telefon, to niestety nie mógł skorzystać z dobrodziejstw sieci. Na szczęście na dnie szuflady znalazłem zakurzonego leciwego HTC Wildfire na Androidzie. Połączył się od kopa, więc problem uznałem za rozwiązany.

Live Traffic rzeczywiście mam dożywotnio. Szkoda, że fotoradary tylko do grudnia 2013, choć nie martwię się tym za bardzo, bo jeżdżę przepisowo (na ile się da) i nie rozwijam zawrotnych prędkości (Fiat 125P, rocznik 1990 – nie mam serca go katować). Po połączeniu z Internetem na mapie głównej aż zaroiło się od korków i blokad. Klikając w te kolorowe wężyki w czytelny sposób TomTom informuje mnie jakie licho panoszy się w danym miejscu. Z ciekawości przeglądnąłem zatrzymany ruch drogowy na ul. Opolskiej (lubi się zakorkować w godzinach szczytu) na odcinku 1,3 km, czyli opóźnienie rzędu ponad 8 minut oraz roboty drogowe na ul. Josepha Conrada (cały czas grzebią w tym asfalcie i końca nie widać) przez 600 m drogi. TomTom ma sporą wiedzę, jak się go podepnie do telefonu, co tym bardziej uspokaja w sytuacji, gdy jadę przez sparaliżowane miasto Kraków ok. godziny 18:00.

TomTom livetraffic

Parkingi i stacje benzynowe

TomTom GO 500 posiada zdolność łatwego odnajdywania parkingów i stacji benzynowych. To jedne z elementarnych miejsc na mapie każdego kierowcy poruszającego się po mieście, zwłaszcza nieznanym. Mogę wybrać kilka opcji jak parkingi blisko mnie, w innym mieście, wzdłuż mojej trasy i czy w pobliżu miejsca docelowego. Wbrew pozorom taki podział bardzo ułatwia namierzenie postoju np. tam, gdzie chcę dotrzeć, a znam tylko adres. Odnośnie stacji benzynowych rzecz ma się podobnie. TomTom, jakiś Ty przyjemnie przewidywalny.

Warto zauważyć, że mapka przy wyborze poszczególnych opcji jest cały czas widoczna. Plansze są półprzezroczyste, więc w trakcie jazdy (choć nie polecam) można wygodnie szukać tego, czego się potrzebuje.

TomTom parking

TomTom, daj głos!

Na wyróżnienie zasługuje wyposażenie TomToma w różne głosy. Dla języka polskiego są 3 do wyboru, ale najbardziej przypadła mi do gustu Agata. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że to kobieta, po drugie, dlatego że ma przyjemną barwę głosu, a po trzecie jest niespotykanie inteligentna, ponieważ czyta nazwy, informacje o znakach drogowych i numery ulic (szok!). Nie spotkałem się do tej pory w nawigacjach z syntezatorami mowy, które potrafią czytać. Zazwyczaj były to zwykłe banki z nagranymi komendami. Co tu dużo mówić – polubiłem Agatę. Jeśli jednak okaże się, że niewiasta za głośno krzyczy, można ściszyć obsługującego ją TomToma w bardzo prosty sposób w menu podstawowym.

TomTom glosy

Moje miejsca

Jak każda szanująca się nawigacja, TomTom ma możliwość dodawania swoich miejsc. Ja wpisałem McDonalda, bo lubię. Zauważyłem jednak, że gdybym chciał edytować listę miejsc, nie ma możliwości zmiany nazwy lub celu. Można tylko usunąć dodany punkt.

TomTom moje miejsca
To by było na tyle w drugiej części recenzji, a w ostatniej (która pojawi się niebawem) pokażę Wam jak mnie TomTom prowadził po Krakowie w wycieczce do Multikina.


Muszkieterskie testy TomToma

 Prolog  TomTom GO 500 wpadnie w moje ręce!
 Część 1  TomTom w Krakowie cz. 1 — jak ja lubię niespodzianki!
 Część 3  TomTom w Krakowie cz. 3 – wieź mnie do Multikina!

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)