Shareweek 2018 - kogo lubię i polecam?

Shareweek 2018 - kogo lubię i polecam?

Jakiś czas temu prze­sta­łem czy­tać blo­gi. Coś we mnie pękło, na jakiś okres pognie­wa­łem się na blo­gos­fe­rę, dla­te­go moje pole­ce­nia nie będą niczym nowym.

Andrzej Tuchol­ski co roku orga­ni­zu­je Sha­re­We­ek, czy­li blo­ge­rzy pole­ca­ją blo­ge­rów. Na począt­ku mojej pisa­ni­ny, namięt­nie czy­ta­łem każ­de­go, kto się liczył. Wybie­ra­łem sta­ran­nie blo­gi o wiel­kich zasię­gach, choć nie zawsze po dro­dze było mi z ich auto­ra­mi. Ceni­łem Komin­ka, dopó­ki był Komin­kiem, teraz też go cenię, że jest, ale czy pole­cił­bym jego wpi­sy - nie­ko­niecz­nie. Są efe­me­ry­dy, któ­re lśnią na blo­gos­fe­rycz­nym nie­bie już dosyć dłu­go, jak np. Michał Sza­frań­ski i jego blog o oszczę­dza­niu, któ­ry bar­dziej sta­je się blo­giem o zara­bia­niu (i dobrze!).

Nato­miast to, co w main­stre­amie, to w main­stre­amie. Zawsze jakoś sze­dłem pod prąd i kie­dy prze­sta­łem czy­tać blo­gi, są takie, do któ­rych mam sen­ty­ment i wra­cam, gdy tyl­ko potrze­bu­ję poczy­tać coś, od cze­go nie będą boleć mnie oczy i nie ski­si mi się mózg. Naj­le­piej jak not­ki są nie­co prze­wrot­ne, nie­co pod prąd, wykra­cza­ją­ce poza ota­cza­ją­cy stan­dard, bo jak ktoś pisze tak, jak wszy­scy o tym, o czym wszy­scy, to prze­sta­je mieć dla mnie zna­cze­nie, bez wzglę­du na spraw­ność pió­ra.

Więc łuskam tyl­ko 3 blo­gi + 1, któ­ry po pro­stu musi się zna­leźć w tym zesta­wie­niu.

ShareWeek 2018 by Muszkieter

Tattwa

tat­twa od lat mnie bawi, uczy i wycho­wu­je. Od lat nie­zmien­nie dys­po­nu­je pió­rem ostrym i wylew­nym, ale jed­no­cze­śnie jako autor­ka widzi wię­cej, czu­je wię­cej, dla­te­go tak bar­dzo ją lubię. Wku­rza mnie nie­jed­no­krot­nie tym swo­im świet­nym pisa­niem. Tro­chę jej zazdrosz­czę, że mogła­by recen­zo­wać książ­kę tele­fo­nicz­ną i mogła­by tym zacie­ka­wić czy­tel­ni­ka. W moim pry­wat­nym think­sty­lo­wym ran­kin­gu zaj­mu­je nie­zmien­nie pierw­sze miej­sce. W koń­cu myśle­nie ma przy­szłość :)

Adres: tattwa.pl

haloziemia

Kon­rad coraz mniej pisze, umo­ru­sał się w repor­taż i tam już chy­ba zosta­nie, przy­naj­mniej na ten moment. Zawsze ceni­łem jego wraż­li­wość i empa­tię, ale kie­dy trze­ba oczko do popu­li­zmu. Robi to w spo­sób wywa­żo­ny i nie­zwy­kle racjo­nal­ny, dla­te­go stał się mar­ką samą w sobie. Nikt z blo­ge­rów w Pol­sce nie doszedł w think­sty­lu tak dale­ko jak on, nie poru­szył tylu czu­łych strun, nie uza­leż­nił od swo­je­go pisa­nia tak wie­le osób. Nie moż­na go już nazwać niszo­wym, ale na pew­no nie jest zagu­bio­ny w swo­im pisa­niu i myślę, że poka­że nam nie­jed­ną stro­nę życia. Bra­ku­je mi nie­co takie­go luź­niej­sze­go pisa­nia, ale tego zawsze u Kon­ra­da jak na lekar­stwo. Z dru­giej jed­nak stro­ny jest świet­nym przy­kła­dem jak moż­na połą­czyć moż­li­wo­ści nowych mediów ze star­szym, dobrym, rze­tel­nym dzien­ni­kar­stwem. Cze­kam z nie­cier­pli­wo­ścią na kolej­ne pro­jek­ty spod ban­de­ry halo zie­mia.

Adres: haloziemia.pl

Malvina Pe.

Malv to Malv. Ma boleć, ma być kon­tro­wer­syj­nie, ma być pro­sto z mostu, ma Cię tekst chla­snąć po gębie. To kolej­na autor­ka, któ­rej zazdrosz­czę cel­no­ści w każ­dym pisa­nym poci­sku oraz for­my ciska­nia tym poci­skiem. Choć Malvi­na moc­no laj­staj­lu­je, a ja prze­cież nie prze­pa­dam, to jed­nak robi to na swój spo­sób, w sty­lu jakie­go próż­no szu­kać w necie, bo jest po pro­stu autor­ski. Uwiel­biam, gdy znę­ca się nad face­ta­mi, uwiel­biam też, gdy ich bro­ni, choć to rzad­kie. Kipi femi­ni­zmem, ale w tej zdro­wej for­mie i zaska­ku­je swo­im zaraź­li­wym kul­tem spor­tu oraz zwy­czaj­ną rado­ścią z życia. Malvi­na, bądź pozdro­wio­na!

Poza wybra­ny­mi blo­ga­mi mam jeden taki moc­no spe­cja­li­stycz­ny, ale moc­no powią­za­ny z twór­ca­mi inter­ne­to­wy­mi, a kon­kret­nie ich pra­wa­mi.

Adres: malvina-pe.pl

Prakreacja.pl

Woj­tek na pra­wie kre­atyw­nych zna się jak mało kto i dzię­ki nie­mu moż­na zro­zu­mieć zawi­ło­ści pra­wa nie tyl­ko autor­skie­go. W łatwy i przy­stęp­ny spo­sób opi­su­je trud­ne spra­wy, więc mimo, że cią­gle nie mogę mu wyba­czyć zamknię­cia blo­ga Myślę i czu­ję, to cią­gle do nie­go wra­cam, gdy potrze­bu­ję pora­dy spe­cja­li­sty.

Adres: prakreacja.pl

Czas na Was!

No dobra, ja pięk­nie napi­sa­łem co i kogo czy­tam incy­den­tal­nie, a Wy? Macie swo­je typy? Śmia­ło, komen­tuj­cie, chęt­nie dam się prze­ko­nać na nowo do czy­ta­nia pol­skich blo­ge­rów :)