Prawdziwy facet potrafi płakać

Prawdziwy facet potrafi płakać

Faceci są twardzi jak stal. To niezłomni wojownicy nawet w obliczu zagrożenia życia i sytuacji bez wyjścia. Chłopaki nie płaczą.

Chłopaki nie płaczą?

Nigdy nie zastanawiałem się nad tytułem tego polskiego filmu z perspektywy innej niż ironia. Podszedłem więc od strony znaczenia. Chłopaki czy chłopcy kojarzą mi się z niedojrzałymi mężczyznami, którzy dopiero wchodzą w dorosłość. Uczy się ich od dziecka, że mają być twardzi i silni. Najlepiej żeby byli prawie jak Spartanie, czyli niemal ludzkie maszyny odporne na wrażliwość. Takie wpajanie bycia jak stal jest z pewnością bardzo bliskie wielu facetom i nierzadko przywodzi bolesne wspomnienia, bo naprawdę chłopakom nie wolno było płakać. Tym się przecież różnili od dziewczyn (pomijając pisiorka i jajka między nogami).

Jestem mężczyzną

Przychodzi taki czas, gdy chłopiec staje się mężczyzną i bynajmniej nie jest to pierwszy seks czy orgazm. Dojrzałość można definiować na wiele sposobów, ale ja chcę powiedzieć, że gdy chłopak przestaje widzieć świat tylko w tęczowych barwach zaczyna stawać się facetem z krwi i kości. Okazuje się, że miłość wcale nie musi trwać wiecznie, że nie wszyscy chcą Twojego dobra, że nikt nie ułatwi Ci ani na chwilę Twojego życia, że warto mieć marzenia, ale tylko sam możesz je spełnić. Pierwszy etap w zderzeniu z rzeczywistością jest ogromnym przeżyciem, gdy chłopiec uświadamia sobie, że nie na wszystko ma wpływ. A przecież faceci muszą mieć wpływ, żeby nie być cipami. Muszą zdobywać, walczyć, szukać rozwiązań, bo inaczej zwariują. To wieczni łowcy, mistrzowie wspinaczki, niewyżyci biegacze i królowie nie tylko damskich serc.

Chłopak przez swój niczym nie podyktowany entuzjazm szybko traci cele z oczu, szuka nowych jak mu się nie uda ich zrealizować. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Facet, gdy obierze sobie azymut – musi sprawę doprowadzić do końca. Jego męskość wyraża się w konsekwencji, wytrwałości i sile. Przez takie różnice w postrzeganiu świata to prawdziwy mężczyzna częściej uroni łzę lub rozpłacze się jak dziecko. Kluczem do zrozumienia męskiego płaczu jest ta kurewska bezsilność. Mężczyzna nie potrafi znieść niemocy. Czuje się wtedy jak zwierzyna złapana w pułapkę, z której nie ma wyjścia i nie pomoże ani siła, ani wytrwałość, ani konsekwencja. Wtedy pozostaje już tylko cecha raczej przypisywana chłopcu – nadzieja i wiara, że się uda.

Nie mnie oceniać kim wypada być – czy wiecznym chłopcem, czy prawdziwym mężczyzną. Prawdopodobnie najlepiej połączyć się w hybrydę tych dwóch opcji. Szkoda tylko, że czasem nie da się ich od siebie oddzielić. Mój wewnętrzny facet wtedy płacze z bezsilności, ale chłopiec każe podnieść głowę i pisać ten tekst. Jeśli zatem ktokolwiek na sali chce powiedzieć, że faceci są prości, to mogę głośno krzyknąć mu w twarz – pieprzysz głupoty. Faceci też płaczą. Nawet dużo częściej niż chłopaki.

Zdjęcie w nagłówku autorstwa Thomaz Scalquo Cia
Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Płaczą, nawet na moich oczach. ;)

  • Pewnie, że faceci też płaczą. To nie jest wstyd, przynajmniej nie zawsze. Ludzki odruch. Tylko wiesz, nie do przesady, bo tak jak moja kolezanka powiedziała:
    „Wiesz czemu nie mam faceta? Bo my potrzebujemy opieki i bezpieczeństwa. A ostatnio faceci tak często wpadają w depresję, że to oni bardziej tego potrzebują niż my. Mowimy, że nie potrzebujemy oparcia? Bullshit, potrzebujemy. I potrzebujemy facetów, którzy czasem moga się załamać, ale potrafią się podnieść i być dla nas oparciem”
    Więc tak wiele sie nie zmieniło. Facet musi pozstac facetem, wyrosnąć z chłopca. Tym lepiej.

    • Dlatego prawdziwi faceci tak rzadko płaczą, co nie zmienia faktu, że to robią i robić powinni. Żeby nie zwariować.

      • Każdy jest tylko człowiekiem, ale tak jak słusznie napisałeś, facet płacze w chwili bezsilności i nie płacze ze smutku tylko ze wściekłości, że nie może nic temu zaradzić. To nas jeszcze dodatkowo rozwala psychicznie i właściwie najbardziej!