Nokia… BlackBerry… co dalej?

Nokia… BlackBerry… co dalej?

Nie będzie to kolejna recenzja BlackBerry czy Nokii, a to dlatego, że wiele ich w sieci, więc jak chcesz, to sobie znajdziesz. Dziś opowiem jak to się stało, że zostałem fanbojem BB.

Moja przygoda z BlackBerry zaczęła się tak naprawdę od… Nokii. Mój pierwszy telefon z klasy biznesowej to był model E51.

Nokia E51

Nokia E51

Dzielnie służyła 2 lata, choć była już smartfonem, to jak widać – telefon w klasycznym kształcie. Po niej przyszła era wielkiego ekranu i fizycznej klawiatury – musiałem pisać sporo smsów i maili, a na poczciwym E51, choć bardzo go lubiłem – nie było to wygodne. The winner was Nokia E72!

Nokia E72

Nokia E72

Z tym aparatem związałem się na dłużej, choć w niewyjaśnionych okolicznościach go zgubiłem. Był moim pierwszym smartfonem z prawdziwego zdarzenia i choć nasza miłość nie należała do łatwych (na początku to ta Nokia bardziej kochała mnie niż ja ją), to uważam, że to stał się (i nadal jest) telefonem idealnym. Gdyby los nie był takim kutasem i mi jej nie zabrał, to dziś zapewne używałbym dalej. Ten smartfon miał czasem przymułki, nie radził sobie z niektórymi dokumentami, ale duży ekran, obsługa netu i poczty, a już użytkowo – wygodna i miła w dotyku klawiatura – sprawiły, że posiadania go to była dla mnie istna bajka! Co jeszcze przemawiało za tym modelem Nokii? BA-TE-RIA! E72 jest niedoścignionym ideałem smartfonu, który wytrzymuje (tabadum tsss!) 4/5 dni przy intensywnym użytkowaniu.

Świeć Panie nad jej duszą, bardzo mi jej brakuje, bo… po niej przyszedł czas na Jeżynarium, naturalnych następców (choćby ze względu na wygląd). Na pierwszy ogień poszedł telefon dla ubogiego managera, czyli BlackBerry Curve 9300.

BlackBerry Curve 9300

BlackBerry Curve 9300

Ta Jeżyna dostarczyła mi wiele rozterek i wkurzeń. Dlaczego? Miała jedną przypadłość – zacinający się trackpad. W sumie dopiero, gdy dostałem trzeci (sic!) egzemplarz przestała się ta łechtaczka psuć. Co najciekawsze, bez mrugnięcia okiem za każdym wymieniano mi aparat na nowy. Może to była jakaś wada fabryczna, a Curevki im zalegały w magazynie? :) W każdym razie – telefon jest wystarczający jako smartfon, choć po pewnym czasie przytłaczał brak pamięci na nowe aplikacje. Nawet do twardych przycisków dało się przyzwyczaić i tego, że co 2 dni musiałem go ładować (E72 kochana :)). Niestety wykonanie tego telefonu nie jest szałowe. Sporo tutaj plastiku i niedopasowania (zwłaszcza tylna klapka nie domaga wykonawczo).

W czasie, gdy wokół mnie coraz więcej pojawiało się dotykowców, szczególnie ajfoniarzy, zacząłem myśleć o wygodzie korzystania z ekranu, po którym możesz smyrać palcami. Ile to się nasłuchałem, że jabłko jest fajne, choć nagryzione ;). Przykro mi, ja jakoś tego nie kupuję. Ajfon to ajfon – lubisz nosić ze sobą komputer, na którym piszesz, grasz, przeglądasz net, ćwierkasz, robisz zdjęcia i filmy – to proszę bardzo. Ajfon srajfon :) Ale jest jedno ale. Przeglądanie zasobów netowych, zdjęć i łatwość w manipulowaniu nimi – to rzecz cenna, a na mojej Jeżynie bez dotyku – niemożliwa.

Poszukałem zatem modelu BB dla siebie, który będzie miał klawiaturę fizyczną i właściwości dotykowca. Kupiłem aktualnie używany BlackBerry Bold 9900.

BlackBerry Bold 9900

BlackBerry Bold 9900

Ta Jeżyna jest spełnieniem marzeń każdego fanboja BB. Ma świetny dizajn, niezwykle wygodną klawiaturę, duży ekran, który przy okazji jest dotykowy. Cut, miut, ożeshki :) Dobry procek, spora ilość pamięci, wszystko śmiga jak marzenie, czyli na moje potrzeby – idealnie. Fakt, że uzyskanie wyniku 2 dni na jednym ładowanie nieraz było trudne, ale średnio 1,5 dnia to i tak jak na smartfon wynik rewelacyjny.

Nadal dużo piszę na telefonie, ale mam wszystkie narzędzia, które mi potrzebne. Czasem przeglądam strony i zdjęcia – mam dotyk, więc nie ma problemu. Potrzebuję komunikatorów – żaden kłopot. Dodatkowo BB ma soft do backupu kontaktów i wszystkich ustawień, danych – dzieje się to wszystko transparentnie dla użytkownika. Aaaa… zapomniałbym o BIS (BlackBerry Internet Service), który pozwala korzystać z netu bez ograniczeń i dodatkowych kosztów.

Ja jestem zadowolony, wszystko jest piękne, więc gdzie jest pieseł pogrzebany? Otóż firma RIM się zwija. Zewsząd słyszę o tym, że ma kłopoty finansowe, nie nadąża za epoką (czyli chyba za srajfonem-inspektorem-gadżetem), że chce się sprzedać lub zejść do piwnicy, z której wyszła. JA SIĘ NIE ZGADZAM! Smartfony BB dla takich osób jak ja (które jeszcze używają telefonu do rozmów i smsów, a z funkcji dodatkowych korzystają… dodatkowo) są lekiem na cały ten pieprzony technologiczny pęd do aparat-zrobi-Ci-loda. Co się z nami stanie? Jaka firma zaoferuje nam to, co RIM? Czy znajdę telefon dla siebie?

Na razie jestem spokojny, ale znamiona niepokoju kazały popełnić mi tę przydługawą notkę. Nie słyszę głosów, ale martwię się o swój stan, więc podnoszę ciche larum – drodzy producenci sprzętu, nie zostawiajcie mnie na lodzie!

O obrazkach i nie tylko

Nokia E51Nokia E72BB Curve 9300BB Bold 9900, a zdjęcie do notki pochodzi z recenzji BB9900 na bbnews.pl

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Szczerze to jeśli patrzeć tylko na klawiaturę to zostaje przy Swype na moim S2, o wiele szybciej się pisze. Jeśli już bym miał wybierać coś z fizyczną klawiaturą, na przykład do pisania długich maili, wybrał bym jakiegoś Slidera (Motorola Droid 4?) ze względu na większe klawisze. BB jako firma może nie jest bardzo dobrym smartphonem z multum aplikacji (dlatego słaba sprzedarz?), ale w firmach często widziałem go jako telefon dawany pracownikom, tak więc może coś w tym jest.

  • Nie bójmy się mówić o tym, że podobnie jak Nokia, tak samo i Blackberry po prostu przespało nagłe zmiany na rynku. A mówi się, że w laboratoriach firm lata temu były gotowe prototypy urządzeń dotykowych… zaniechano ich, bo przecież „to się nie przyjmie”. Niestety, ale rynek i konsumenci rzadko kierują się praktycznością i logiką.

    Niemniej, była szansa. Wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Nowy, naprawdę ciekawy system, do tego możliwość uruchamiania aplikacji z Androida (problemowa, ale jednak), do tego świetnie zrobione Z10 oraz Q10… ale z czym do ludzi? Przecież to wyszło i na dzień dobry kosztowało np. w Polsce ponad 2500zł… Brak marketingu i klapa. Ratunkiem byłaby moim zdaniem cała gama urządzeń w różnej cenie, próba zalania rynku – skoro Samsungowi to wychodzi, to czemu innym miałoby nie wyjść? Niestety, nie wyszło… a ostatnio informacja o tym, że Playbooki nie będą jednak aktualizowane do BB 10… sorry, tak klientów się przy sobie nie zatrzyma.

    Ja nie będę żałował… Używałem E52, potem różnych rzeczy. Przez pewien czas miałem także E72 i potwierdzam, że to świetne urządzenie. Próbowałem BB 9790, ale wytrzymałem z nim tylko kilka godzin po czym wrócił do sklepu. Teraz mam dużego, nieporęcznego dotykowca na Androidzie. I jestem z niego zadowolony, bo wszystko działa, bo Google synchronizuje co się tylko da. A Android już naprawdę dojrzał i można go używać :)

  • Nigdy nie byłem fanem BB ani telefonów z klawiaturą QWERTY, ale z tego co widzę na rynku to będziesz miał niezbyt ciekawą sytuacje. Blackberry teraz już rozpaczliwie woła o kupca i prawdopodobnie ktoś się skusi na nich. Nie wiadomo tylko co z tego będzie i jaką wizję będzie miał nowy właściciel. Moim zdaniem Blackberry trochę za późno zauważyło jakie są realia na rynku i gdyby oprócz serii z klawiaturami wypuściło coś fajnego tylko z dotykiem to teraz mieliby zupełnie inną sytuacje ;)

    • Nie chcę się skupiać na tym, co spowodowało, że odpadli z gry. Dla mnie robili wyśmienite telefony. Nie bez wad, tylko takie, jakie ja osobiście chciałbym używać (co zresztą namiętnie robię). Dlatego mi szkoda, jeśli mieliby paść lub wykupi ich ktoś, kto ma zupełnie inną filozofię. Przecież podstawą ich sukcesu było QWERTY :)

      • Masz rację, ale niestety iPhone zupełnie zmienił zasady gry. Sam nie jestem jego fanem, ale muszę przyznać, że w swoim czasie był prawdziwą rewolucją. A firmy, które tego nie zrozumiały teraz albo się zmieniają albo upadają. Mam nadzieje, że Blackberry znajdzie rozsądnego właściciela, który zacznie robić fajne telefony z dotykiem i jednocześnie nie porzuci tych z klawiaturą ;)

  • Mi się udało znaleźć ideał. Obiekt cichych westchnień. No, ale jak lubisz mieć przyciski, to trochę problem, nie?

    • Podziel się :) Co mi tam, przeczytać mogę.

      • Jedno z moich HTC pękło w pewien piątek, bo upadło. Drugie w niedzielę. Czas do środy na nowy telefon. Trochę przypadek, bo reklamowali Xperię Z. I się zakochałam w ML i reszcie obrazka z reklamy. Wodoodporny? Super. Trzecie zepsute HTC tak zginęło – w wodzie. Kurzoodporny? Mam kurz. To czemu nie. I wygląda lepiej niż srajsungi. Xperia przeżyła już upadki i wzloty. Wodę. Wszystko. Parametry lepsze od iPhone 5.

        Nie wiem, może to dlatego, że jest biały i pasuje do laptopa. Ale nie oddam. A HTC nie wygra. No i można kartę mSD użyć, dziwne.

        • Bardzo dobry wybór ;)

        • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

          I ta fatalna bateria. ^^