Niedorobiony Spotify Web Player

Niedorobiony Spotify Web Player

Gdy tyl­ko na pol­skim ryn­ku poja­wił się Spo­ti­fy pomy­śla­łem, że wresz­cie mam play­er nie­mal ide­al­ny. Apli­ka­cja na Win­dows dzia­ła OK, ale Spo­ti­fy Web Play­er pozo­sta­wia wie­le do życze­nia.

W Spo­ti­fy uży­wam dar­mo­we­go kon­ta i dużo lepiej spi­su­je się niż to na Deeze­rze (w tym dru­gim - odsłuch za free tyl­ko przez pół roku, póź­niej ogra­ni­cze­nie cza­so­we na mie­siąc). Prze­waż­nie odpa­la­łem apli­ka­cję win­dow­sow­ską i wszyst­ko dzia­ła­ło jak Pan Bóg przy­ka­zał. Odkry­łem jed­nak adres Web Play­era i zaczą­łem testo­wać, ponie­waż wygod­niej było odpa­lić odtwa­rzacz z pozio­mu prze­glą­dar­ki, sko­ro i tak cały czas mam ją włą­czo­ną.

I wszyst­ko pięk­nie ład­nie niby dzia­ła, tyl­ko jest jeden mały szko­puł - odtwa­rza­nie jest funk­cją bar­dziej chi­me­rycz­ną niż kobie­ta w cią­ży. Wci­skasz PLAY, pasek stoi i się nie rusza, muzy­ka nie leci z gło­śni­ka. Ponow­nie wci­skasz PLAY, odpa­la się tyl­ko frag­ment, by za chwi­lę poja­wił się błąd odtwa­rza­nia, wykrza­cze­nie się fla­sha, czy krót­kie obwiesz­cze­nie, że utwór nie jest dostęp­ny. No jak nie jest, jak przed chwi­lą był!

Spotify - utwór jest niedostępny

Spo­ti­fy - utwór jest nie­do­stęp­ny

Spraw­dza­łem w róż­nych sytu­acjach. W nocy, w dzień, nad ranem, pią­tek, świą­tek i nie­dzie­la. Ta sama pły­ta (recen­zo­wa­na nie­daw­no) uru­cho­mio­na w win­dow­sow­skiej apli­ka­cji jest dostęp­na bez pro­ble­mu, bez zwie­szek, skre­czo­wa­nia i smut­nych komu­ni­ka­tów. Cza­ry? Nie. Spo­ti­fy Web Play­er jest na razie nie­do­ro­bio­ny, a w porów­na­niu z Deeze­rem, któ­ry ma rów­nież moż­li­wość odsłu­chu po http - wypa­da bar­dziej niż bla­do. Niby jest zna­czek BETA przy logo­ty­pie, ale mimo wszyst­ko pro­du­cent powi­nien albo udo­stęp­nić pro­dukt, któ­ry reali­zu­je pod­sta­wo­we funk­cje (czy­li odtwa­rza­nie muzy­ki), albo dokoń­czyć pro­jekt i wypu­ścić wer­sję final­ną (przy­naj­mniej w teo­rii) wol­ną od błę­dów. Na razie wyglą­da na to, że Spo­ti­fy nie chcia­ło być gor­sze niż kon­ku­rent i odda­ło klien­tom do użyt­ku zabu­go­wa­ny bubel.

Mam nadzie­ję, że w naj­bliż­szym cza­sie webo­wy play­er zosta­nie popra­wio­ny i nie będzie już wku­rzał nie­do­ro­bie­niem sta­łych użyt­kow­ni­ków tego skąd­inąd świet­ne­go ser­wi­su.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Share on LinkedIn0Tweet about this on Twitter