Nie poddawaj się

Nie poddawaj się

Przychodzi taki moment w Twoim życiu, że trafiasz na kłody hurtem sypnięte pod nogi. Nie ma ratunku – musisz się przewrócić.

Ponoć najbardziej twórczy jest smutek. Czytam historie, które inspirują do zmian i praktycznie zawsze zanim doszło do poprawy jakości życia pojawiał się dół, ból, dno, wodorosty.

Jesteś w depresji i ciągle walczysz o kolejny dzień. Brak perspektyw, brak pomysłów, brak pracy, brak kasy i mała mieścina, która dostarczyła Ci nastoletnich doświadczeń, teraz już niewystarczająca do normalnego funkcjonowania. Nie jest to wszystko optymistyczne, a nadziei na poprawę nie widać za żadnym zakrętem.

Wyobraź sobie, że to wszystko spotyka Cię niespodziewanie. Co zrobisz, skąd będziesz czerpał siłę, jak odpowiesz na pytanie „jak żyć”? Jesteś depresyjny, użalasz się nad sobą, tracisz energię niezwykle szybko, a każdy nawet najmniejszy cel jest prawie nie do osiągnięcia. Dopada Cię kryzys twórczy objawiający się chęcią spędzania całych dni w łóżku. Z pomocą przychodzi psychologiczna metoda małych kroczków, ale to ciągle dla Ciebie z mało. Nieustannie płaczesz i wydaje Ci się, że w życiu już nic nie osiągniesz.

Brzmi znajomo? Jeśli tak, to jesteś na najlepszej drodze do odebrania sobie życia. Wiadomo, że samobójstwo nie jest żadnym rozwiązaniem, ale przychodzi na myśl, gdy już nie ma innego wyjścia, by poradzić sobie z bólem istnienia.

Jak odnaleźć na powrót radość w życiu? Wychodzi na to, że rzucenie się w wir jakiejkolwiek pracy zmienia podejście, bo człowiek został tak skonstruowany, by tworzył rzeczywistość. Pytanie tylko czy Ci to wystarczy?

Nic nie przychodzi łatwo, a już na pewno daleko idące zmiany jakościowe. Żeby życie miało jakość musi być wypełnione zadaniami, które zostały wybrane, a nie narzucone. Jedni są powołani do samotności, inni do małżeństwa, inni do duchowieństwa. Najważniejsza jest kwestia rozpoznania do czego jesteśmy przeznaczeni i jakie Szef dał nam zdolności. Jakże trudno podejmować decyzje w niepewności jutra. Czy warto się o to starać? Wszyscy wokół mówią do Ciebie, że tak, a Ty nie widzisz światła w tunelu.

Co na to społeczeństwo? Jest zbyt zajęte sobą i gonitwą. Nie można go za to winić, bo przecież nie da się przeżyć za kogoś życia, zwłaszcza gdy dla niego samego ono traci sens.

Nie powiem Ci dziś nic więcej poza tym, żebyś się nie poddawał. To minie, to przejdzie, tylko potrzeba czasu i nieziemskiej pracy nad sobą. Będziesz się potykał i rozwalisz sobie wielokrotnie twarz. Po bruzdach wyrytych na niej przez doświadczenia będzie widać kim jesteś lub kim się stałeś.

Od Ciebie zależy, co wybierzesz. Egzystowanie na śmietnisku przeżyć czy doświadczanie na nowo sytuacji, w których się znalazłeś. Kiedy to się skończy? Wtedy, gdy zamkniesz oczy ostatni raz.

Warto żyć – mówią mądrzy ludzie. Ja dodam, że warto żyć świadomie, nawet jeśli ta świadomość boli i zniechęca. Żeby osiągnąć sukces zawodowy, rodzinny i spełnić się, trzeba zacząć od ciężkiej pracy nad sobą. Wolność, którą otrzymaliśmy za darmo zobowiązuje do samodyscypliny i głębokiej weryfikacji podejmowanych działań. Budowanie wiarygodności w oparciu o korzystanie z dobrodziejstw wolności wyboru to trudny orzech do zgryzienia, zwłaszcza gdy się tę wiarygodność nadszarpnęło, a o to niezwykle łatwo. Uwierzyć w siebie na nowo, gdy nikt już w Ciebie nie wierzy z jednej strony jest motywujące, a z drugiej odbiera twórczą moc zmian. Wsparcie jest jednym z najważniejszych aspektów w życiu człowieka, ale jednak gdzieś tam na samym końcu on ze wszystkim zostaje sam. I sam też musi wygrać ze sobą, by osiągnąć swoje cele.

Nie ma jednej dobrej drogi, zawsze jest ich kilka. Ważne, by wracać ciągle na tę Twoją, właściwą dla Ciebie. Nie poddawaj się, bo nie jesteś odosobniony w podejmowaniu wyzwań. Witaj w klubie Muszkieterów.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • martaZmisia

    Niestety to moja bolaczka, bo ja czesto sie poddaje w zyciu. Przez co duzo trace i niestety to jest moja pięęta achillesowa. Jak zyc? Niech ktos mi poradzi :DDDD

  • Wyczuwam smutek ale jakby z delikatnym zarysem iskry w oczach. Jeśli ona nie zniknie do końca to człowiek nigdy nie zginie, ani on ani jego marzenia :)

  • Ania

    Warto żyć. Warto być wolnym, wolność może i dostajemy z chwila pierwszego mrugnięcia powiekami, Ale bardzo szybko ta wolność gubimy. Wolność bowiem to nie jest tylko możliwość swobodnego przemieszczania się po ulicach, czy możliwość swobodnej wypowiedzi. Wolność to przede wszystkim stan umysłu. Kiedy akceptujesz siebie, akceptujesz otoczenie i Zyjesz na 100%. Im częściej upadamy na twarz tym jesteśmy mocniejsi, bardziej gruboskorni. Jednak kiedy dochodzimy do dna warto korzystać z pomocy specjalistów samo nie przejdzie i samo nie minie.

  • Muszkieterze, szczyty na Ciebie czekają, wracaj :)

  • Odnajduję się tutaj. Pewne szczegóły teksty podpowiadają mi też, że jest on bardzo osobisty, prawda? trzymam kciuki, Muszkieterze.

    • Dziękuję i również Tobie życzę wszystkiego dobrego.

  • Magda Łysek

    Ten tekst jest o mnie, dokładnie w tym momencie życia, w którym teraz jestem.

    • Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle i w Twojej matni widzisz światełko w tunelu.