Nie chce mi się, nie znam się, zarobiony jestem, jesień idzie

Nie chce mi się, nie znam się, zarobiony jestem, jesień idzie

Nawet nie wiadomo kiedy nadeszła jesień. Liście już z drzew spadają, wichry wieją, deszcze padają, a mi się bardzo chce działać.

Lubię jesień, choć wiele osób w moim otoczeniu kwęka, jak to już się zimno zrobiło, że trzeba się już ubierać w długie spodnie i że jest do dupy, bo koniec wakacji. Ja z kolei jestem pracoholem i jesień kojarzy mi się ze wzmożoną pracą, a co za tym idzie – nie jest nudno, coś się dzieje, a moim jedynym problemem nie jest rodzaj filtra użytego do opalania.

Wakacje są nudne

Tak, dla mnie wakacje są nudne. Nie dlatego, że ich nie lubię. Zwyczajnie nie ma co wtedy robić, nie ma szczytów do zdobywania, nie ma radości z sukcesów i smutków z porażek. Nie ma też tych ludzi, którzy napędzają do działania samą swoją obecnością. Jest tak nijako.

W tym roku po raz pierwszy od kilku lat pojechałem na klasyczny wypoczynek. Te kilka dni naprawdę pomogło mi zrozumieć, że jest też inny świat poza pracą, że odpoczywać trzeba umieć i że wcale to nie musi być takie nudne. Skorzystałem odpocząłem i wszystko w porządku, ale zdałem sobie również sprawę z tego, że im dłużej trwają te wakacje, tym bardziej jest jakoś nietwórczo, nieciekawie i dni mijają niezwykle leniwie.

Potrzebuję wyzwań

Uświadomiłem sobie, że potrzebuję wyzwań. Muszę się z czymś mierzyć, w czymś grzebać, coś rozwiązywać. Jak jestem otoczony różnymi tematami – czuję się jak ryba w wodzie, choć jestem zmęczony i wkurwiają mnie ludzie rzucający kłody pod nogi. Ten balast jednak ma swój urok i mnie motywuje, by radzić sobie ze sprawami nieraz niemożliwymi. Taka psychologiczna adrenalina – psychiczny sport ekstremalny, bez którego nie możesz żyć.

Dlaczego to jest złe?

Niestety, to przykra prawda, wyzwania kojarzą mi się z radzeniem sobie z sytuacją, a nie wytwarzanie autorskich sytuacji, w których chciałbym się znaleźć. To taki masochizm, z którym walczę już nie od dziś i choć czasem jestem dla siebie za surowy, to mnie to denerwuje i stąd dziś taka osobista notka.

Muszkieter.in

Terapią jest ten blog :) To dla mnie wyzwanie pisać tutaj codziennie, śledzić, co się dzieje w blogosferze, rozmawiać z moimi czytelnikami, zajmować stanowisko, pisać tak, abyście chcieli czytać. Prowadzenie tego miejsca w Internecie jest sytuacją moją autorską, wreszcie moim pomysłem na spędzanie wolnego czasu, czy dzielenie się tym, co mam, co mnie spotyka, rozmowami o rzeczach ważkich i przyziemnych przemyśleniach. Nie muszę tu niczego ratować, nie muszę radzić sobie z sytuacją, bo to ja ją kreuję. I to jest to ekstatyczne uczucie, które mnie pcha do działania.

Kiedyś zrobię mini-badania, by rzeczywiście dowiedzieć się od Was, co jest OK, a co jest do poprawki, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Mamy całą jesień i zimę na lepsze poznanie się, komentowanie, kłótnie i pokazywanie sobie różnych perspektyw. Na razie jednak nie chce mi się, nie znam się, zarobiony jestem, jesień idzie.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Fajnie, bo ja z blogiem mam tak samo. Chociaż do pracoholiczki mi ostatnio coraz dalej, to jednak posiadanie takiego miejsca, w które można zajrzeć, które staje się prawie drugim domem… jest super :-)

  • Jesień ruda, wredna, najlepsza, nie?
    Twarz pokaż, cokolwiek!

    • Na ściąganie masek przyjdzie czas :)

      • Tylko, co do tego ‚cokolwiek’, to nie wszystko zadowoli czytelnika :)

        • Jestem na pewno przystojniejszy od diabła na szczęście ;)

  • A ja tam jesieni nie lubię. Zabarykaduję się więc z komputerem w pokoju z kołdrą i fotelem i możemy dyskutować.

    • Jesień to pora dla samobójców :) Uważaj na siebie, włączaj sporo światła, ubieraj się w jasne i pozytywne kolory, pij mleko, jedz śledzie… tfu :) Jesień jest fajna, jak nie jest szara.