Muzyka, która nie jest mikro – płyta Piękny koniec

Muzyka, która nie jest mikro – płyta Piękny koniec
Ocena5
  • Muzyka
  • Teksty
  • Kreatywność
  • Technika

Mikromusic istnieje na polskim rynku muzycznym już dłuższą chwilkę, bo od roku 2002. Na ich koncie jest 4 płyty studyjne i jedna live, a mimo to nadal niewiele osób wie, że chowają w sobie sporo tajemnic do odkrycia.

Trip-hop z wpływami jazzu

Tak zespół opisuje Wikipedia. Ja boję się szukać gatunku, który jest w stanie go nie skrzywdzić, ale najbliżej mu do ambitnego, dobrze zaaranżowanego popu alternatywnego (taki sobie gatunek ukułem jakiś czas temu). Nie wiem na ile nazwa była zabiegiem stylistycznym, a na ile przemyślanym ruchem, ale oddaje dokładnie to, co można usłyszeć w twórczości Mikromusic. Nie ma tutaj wielkich odjazdów muzycznych i trudnych tekstów. Środki muzyczne są dosyć skromne rzekłbym, ale niezwykle wysmakowane, nie narzucające się, nieprzesadne i sztampowe. To mikro mi tu właśnie pasuje, czasem bywa wręcz za bardzo syntetycznie (zwłaszcza jeśli chodzi o bębny), ale to już  być może moja schiza.

Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim wokalistka Natalia Grosiak. Ma tak miłą, dziewczęcą barwę, przepełnioną delikatnością i ciepłem. Tę kobietę kupuję w całości za sam jej śpiew i świadomie używany w niektórych numerach zaciąg folkowy. Oczywiście jak robiłem testy na ludziach (za ich zgodą) ile są w stanie wytrzymać z jej utworami w tle, to niestety 70% nie przekonało się. Może dlatego, że nie do końca słuchali o czym śpiewa Natalia, bo według mnie jej przejmujący wokal do tych smutnych historii idealnie pasuje. I tego się trzymajmy.

Piękny koniec początkiem?

Piękny koniec jako tytuł płyty? Brzmi raczej przewrotnie, bo ten krążek to level światowy. Wróżę zespołowi wielką karierę, niekoniecznie w Polsce, bo tutaj pospolitość skrzeczy i takie perełki przechodzą niezauważone. Może dlatego, że słuchamy muzyki, a bezrefleksyjnie podchodzimy do tekstów? Przecież większość polskich zespołów ma angielską nazwę, a w języku polskim bardzo trudno napisać sensowną piosenkę. Cha! Właśnie, to sztuka, którą Mikromusic ma w jednym palcu. Utwory nie są może hitami radiowymi (choć tę tendencję przełamuje Takiego chłopaka), ale słucha się ich z prawdziwą przyjemnością, zwłaszcza jeśli masz zły dzień i chcesz odpocząć. Muzyka Mikromusic Cię ukoi, a teksty nie pozwolą nad sobą użalać. Jak wytłumaczyć przeciętnemu człowiekowi, starającemu się podążać za trendami, że nie jest taki do końca super? Wystarczy posłuchać Jestem super. Jak uzmysłowić, że dobrobyt i konsumpcyjne życie, to za mało, by nazwać się człowiekiem z krwi i kości, który szanuje otaczający go świat naturalny? Wystarczy odtworzyć Za mało. Jak z kolei wyjaśnić tę dziwną i niezrozumiałą miłość do Ojczyzny, tej nazywanej „swoim domem”? Wystarczy wgłębić się utwór Pod włos.

Podróż sentymentalna

Piękny koniec to przemyślana podróż przez sympatyczny (ale nie naiwny) świat dźwięków i dobrych tekstów. Ja oddaję się tej wycieczce regularnie już od kilku tygodni i czasem, choć już nie powinienem słuchać ponownie, bo ileż można, to… odpalam znów. Przez swój klimat Mikromusic może uzależnić, nawet jeśli nie jest się podatnym, bo Piękny koniec jest kolejną jasno świecącą małą gwiazdką na rozległym granatowym muzycznym niebie, na którym trudno zorientować się, co wskazuje północ, a co jest tylko czarną dziurą.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest0

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • ‚… to odpalam znów’ – kurde, no uzależniają. Pamiętam, poszłam do kawiarni, słyszę ‚ześlij mi chłopaaaaakaaaa’ i myślę ‚postrzeliło babę’ w dodatku taki głos ma taki, niby zwykły. I nie mogłam przestać słuchać przez 3 tygodnie. Magia.

    • Natalia nie ma wykształcenia muzycznego, co ciekawe :) Jest prawnikiem i filologiem. Zerknij też na Digit All Love. W nawiązaniu do folku i Takiego chłopaka, numer Matulu :)

      • Chłopcy kontra Basia się nasuwa od razu. Nie mam czasu na siedzenie w takich klimatach, więc fajnie, że je dostarczasz na tacy. :)

        • Jest wiele zespołów nienagłośnionych (np. Psiocrew, z którego wywodzi się znany Gooral, skład niestety już nie istniejący). Ja lubię świeże podejście do folku, bo to nasza rootsowa nuta, która została skrzywdzona przez disko w polu.

          http://www.youtube.com/watch?v=DK3Bw3WJ3HY