Łączy nas powietrze

Łączy nas powietrze

Od kie­dy znów zaczą­łem czy­tać, co dzie­je się na Twit­te­rze, co rusz tra­fiam na akcję #moje­po­wie­trze, za któ­rą stoi mar­ka ING Bank Ślą­ski. Sama akcja jest super, a dzię­ki niej zaczą­łem zasta­na­wiać się, co nas łączy i jak mia­sta radzą sobie z oczysz­cza­niem życio­daj­ne­go powie­trza.

Do tej pory jakoś nie przej­mo­wa­łem się smo­giem. Temat nośny, zwłasz­cza gdy w Kra­ko­wie ogła­sza­ją alar­my, co rusz. Sam uży­wam Kanar­ka, app­ki na Andro­ida, któ­ra infor­mu­je mnie o prze­kro­czo­nych nor­mach. Mnie zapach smo­gu koja­rzy się z dzie­ciń­stwem, gdy pośród zapró­szo­nych śnie­giem drzew, zasu­wa­li­śmy z bra­tem na san­kach, a z komi­nów leciał dym o tym cha­rak­te­ry­stycz­nym zapa­chu. Dziś, gdy pach­nie smo­giem w powie­trzu, tak kolo­ro­wo już nie jest. I na doda­tek to nie sam smog jest tu istot­ny, co zawie­szo­ne pyły, któ­re wdy­cha­my i osia­da­ją na naszych płu­cach. Łatwo o jakieś roze­dmy, zapa­le­nia oskrze­li, zapa­le­nia płuc, ale nie znam się na tym, bo nie jestem leka­rzem, a szcze­gó­ły są do zna­le­zie­nia w necie. Wiem jed­no - powie­trze nas łączy, wszyst­kich bez wyjąt­ku.

#mojepowietrze

Akcja jest pro­sta. Umieść w social mediach jak wal­czysz o świe­że powie­trze i opatrz hasz­ta­giem #moje­po­wie­trze. Ja posta­no­wi­łem pójść o krok dalej i napi­sać musz­kie­ci­na. Nie jestem sza­lo­nym zie­lo­nym, któ­ry wszę­dzie widzi zło i wal­czy macha­jąc sztan­da­rem z pięk­nym hasłem. Nie przy­ku­wam się też do drze­wa, aby je uchro­nić, choć podzi­wiam oso­by, któ­re odwa­ży­ły się to zro­bić, bo myślą przy­szło­ścio­wo - w koń­cu nad­mier­na wycin­ka, zwłasz­cza ostat­ni­mi cza­sy sta­ła się nor­mą dzię­ki bez­sen­sow­nej poli­ty­ce. Zasta­na­wiam się, co ja robię, żeby powie­trze było czyst­sze i poza jeż­dże­niem na rowe­rze, to szcze­rze nie robię nic. Pew­nie takich, jak ja jest całe mnó­stwo, a akcja #moje­po­wie­trze ma za zada­nie uświa­da­miać, cze­go bra­ku­je bar­dzo w prze­strze­ni publicz­nej pro­sto od Pań­stwa. Bra­ku­je akcji spo­łecz­nych, któ­re będą mia­ły tak duży zasięg. W koń­cu ING Bank Ślą­ski to fir­ma komer­cyj­na i musi coś mieć z całej impre­zy. Zasko­czy­li mnie bar­dzo pozy­tyw­nie, gdy odwie­dzi­łem stro­nę mojepowietrze.pl. Jest kil­ka pro­duk­tów pod nazwą Eco. Są to głów­nie eko­kre­dy­ty, eko­le­asin­gi i inne, któ­re wspo­ma­ga­ją zmia­nę, pro­wa­dzą­cą do zaosz­czę­dze­nia świe­że­go powie­trza. Bo jak się opła­ca, czy­li nie pła­ci pro­wi­zji lub kupu­je sprzęt, któ­ry ma odpo­wied­nią kla­sę, to prze­cież już oszczę­dza­my nasz cen­ny tlen. Dodat­ko­wo zer­k­nij­cie na ich dekla­ra­cję eko­lo­gicz­ną. Odważ­ne posu­nię­cie.

Co robią miasta?

Nie zda­wa­łem sobie rów­nież spra­wy z tego, co robią mia­sta, żeby obni­żyć poziom smo­gu. Zasko­czy­ły mnie akcje mają­ce na celu wymia­nę flo­ty auto­bu­sów na elek­trycz­ne lub co naj­mniej hybry­do­we. W Kra­ko­wie 12 elek­trycz­nych auto­bu­sów już wkrót­ce wyje­dzie na uli­ce. Część kra­kow­skich auto­bu­sów ma też pane­le solar­ne na swo­ich dachach, żeby zasi­lać wszyst­ko, co nie jest napę­dza­ne sil­ni­kiem, a to już napraw­dę spo­ro ener­gii, wprost od słoń­ca, jeśli nie prze­sło­ni go wszech­ogar­nia­ją­cy smog. Nie tyl­ko Kra­ków wal­czy w ten spo­sób. Gdy­nia testu­je auto­bu­sy napę­dza­ne wodo­rem, Szcze­cin zamó­wił auto­bu­sy hybry­do­we, Ino­wro­cław wymie­nia cał­ko­wi­cie swo­ją flo­tę na auto­bu­sy elek­trycz­ne! Nawet takie małe mia­sta jak Kro­sno, sko­rzy­sta z auto­bu­sów hybry­do­wych. Wodór wyda­je się przy­szło­ścią, jeśli tak duzi gra­cze jak Sol­bus czy Ursus testu­ją i dostar­cza­ją nowo­cze­sne pojaz­dy. Za to Fli­xbus pusz­cza już powo­li auto­bu­sy elek­trycz­ne na dale­ko­bież­nych tra­sach.

Ciekawostki przyrodnicze

Tyle z moto­ry­za­cji. A co robią inni? Mod­ny Star­bucks ogła­sza kon­kurs na kubek przy­ja­zny śro­do­wi­sku. Oprócz oczy­wi­stych zalet takiej akcji, mar­ka inwe­stu­je 10 milio­nów dola­rów (!) i dzię­ki temu włą­cza w budo­wa­nie prze­wa­gi kon­ku­ren­cyj­nej swo­ich klien­tów. Pro­ste i jed­no­cze­śnie cie­ka­we, bo sam zasta­na­wiam się, jak taki kubek miał­by wyglą­dać i czy rze­czy­wi­ście nie roz­ło­ży finan­so­wo Star­buck­sa, jeśli wpro­wa­dzi­li­by go na maso­wą ska­lę. Wyda­je się, że to drob­nost­ka w ska­li potrzeb, ale przy glo­bal­nym zasię­gu może dać już napraw­dę wie­le.

Co powie­dzie­li­by­ście na Igrzy­ska Olim­pij­skie zasi­la­ne z odna­wial­nych źró­deł ener­gii? Pekin nie próż­nu­je i zaczy­na kom­bi­no­wać jak to zro­bić, żeby się uda­ło. To by była napraw­dę duża oszczęd­ność ener­gii tra­dy­cyj­nej, bo zno­wu w grę wcho­dzi uży­cie zie­lo­nej na maso­wą ska­lę. Kibi­cu­ję, żeby im się uda­ło, a my jako odbior­cy - nie odczu­li żad­nej róż­ni­cy. To będzie też ład­ny przy­kład jak moż­na wyko­rzy­stać nowo­cze­sną tech­no­lo­gię bez zatru­wa­nia naszej pla­ne­ty, a jed­no­cze­śnie wyznacz­nik i pokaz dla całe­go świa­ta, że da się, że nakła­dy są war­te swo­jej ceny patrząc kil­ka lat w przód.

Inicjatywy oddolne i odgórne

Powsta­ją też ini­cja­ty­wy oddol­ne jak np. Smo­gha­ton, gdzie moż­na zasię­gnąć infor­ma­cji, co dzie­je się w świe­cie otu­lo­nym smo­giem. Cie­szę się, gdy czy­tam, że świa­do­mość rośnie, a z tej świa­do­mo­ści two­rzy się zaufa­nie spo­łecz­ne do ini­cja­tyw zwią­za­nych z wal­ką o czyst­sze śro­do­wi­sko natu­ral­ne. Gre­en­pe­ace wraz z samo­rzą­dow­ca­mi ape­lu­je w wiel­kiej poli­ty­ce, ale na ile zda­ją się te ape­le widzi­my sami. Do tej pory nie zmie­nio­no norm jako­ści węgla, a prze­cież przez brak tych norm moż­na pro­du­ko­wać i uży­wać naj­słab­sze warian­ty tego czyn­ni­ka. Oddy­cha­my gor­szym powie­trzem, zapa­da­my na róż­ne cho­ro­by dzię­ki niskie­mu poczu­ciu odpo­wie­dzial­no­ści nie tyl­ko zwy­kłych ludzi, ale przede wszyst­kim elit rzą­dzą­cych kra­jem. Wie­cie np., że według Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia 33 z 50 miast Unii Euro­pej­skiej z naj­brud­niej­szym powie­trzem leży w Pol­sce? Ja nie wie­dzia­łem i zła­pa­łem się za gło­wę, gdy to do mnie doszło. Powsta­ją usta­wy anty­smo­go­we, powsta­ją akcje infor­ma­cyj­ne, straż miej­ska pró­bu­je opa­no­wać nad­uży­cia, w któ­rych użyt­kow­ni­cy pie­ców palą czym popad­nie, ale to nic nie zmie­ni, jeśli pali­wo gor­szej jako­ści nadal będzie w sprze­da­ży. Dla­te­go wyzna­cze­nie norm jest takie waż­ne.

Smog Free Tower i 570 Broome

ING Bank Ślą­ski w swo­jej akcji jako cie­ka­wost­kę poka­zu­je Smog Free Tower i nawią­zu­je współ­pra­cę z jej twór­cą - Daan'em Roosegaarde'm. Wiel­ka na 7 metrów wie­ża, któ­ra oczysz­cza powie­trze na dużą ska­lę i jest pierw­szym tak dużym przed­się­wzię­ciem, jeśli cho­dzi o fil­tro­wa­nie zewnętrz­ne. Smog Free Tower w dodat­ku jest wypo­sa­żo­na w przy­ja­zną śro­do­wi­sku tech­no­lo­gię pozwa­la­ją­cą fil­tro­wać 30 000 m3 powie­trza na godzi­nę. Oczysz­cza w pro­mie­niu kil­ku­na­stu metrów, zuży­wa­jąc przy tym mniej ener­gii niż boj­ler, a efek­tyw­ność wie­ży zosta­ła potwier­dzo­na przez Poli­tech­ni­kę w Ein­dho­ven. Niby cie­ka­wost­ka, niby nie­wiel­ka prze­strzeń, a mimo wszyst­ko roz­mach mówi sam za sie­bie. Podob­nie ma się to do budyn­ku 570 Bro­ome, któ­ry powsta­je w Nowym Jor­ku. Fasa­da wie­żow­ca ma być pokry­ta spe­cjal­nym mate­ria­łem, któ­ry pod wpły­wem pro­mie­ni sło­necz­nych będzie zamie­niać zanie­czysz­cze­nia powie­trza w sól i wodę. Samo­czysz­czą­ca się ele­wa­cja ma dzia­łać z wydaj­no­ścią porów­ny­wal­ną do oko­ło pię­ciu­set drzew, co daje efekt taki sam jak usu­nię­cie dwóch tysię­cy aut z dróg Nowe­go Jor­ku rocz­nie. Czy w Pol­sce dewe­lo­pe­rzy nowo­cze­snych budow­li myślą o takich roz­wią­za­niach? Bra­ku­je nam ini­cja­tyw jak tle­nu.

Czy oczyszczanie powietrza to nasz cel?

Wyda­je mi się, że nale­ży zacząć od tego, by go zanie­czysz­czać mniej, sta­rać się ogra­ni­czać zuży­cie brud­ne­go prą­du (tego z elek­trow­ni węglo­wych), choć­by przez czę­ste gasze­nie świa­tła, wyłą­cza­nie urzą­dzeń wyso­ko­prą­do­wych jak żelaz­ko, pral­ka czy bez­prze­wo­do­wy czaj­nik na wodę. Moż­na zmie­nić samo­chód na rower. Pre­wen­cja to nasz cel, bo lepiej prze­cież zapo­bie­gać, niż leczyć. Wycin­ka sta­rych drzew, któ­re dostar­cza­ją ogrom­ną ilość tle­nu, uży­wa­nie paliw gor­szej jako­ści, roz­rzut­ność w użyt­ko­wa­niu sprzę­tu elek­trycz­ne­go, nad­mier­ne uży­cie samo­cho­dów i jeż­dże­nie sta­ry­mi dry­pa­mi, któ­re odda­ją do atmos­fe­ry wię­cej smo­gu niż nam się to może wyda­wać - to tyl­ko nie­któ­re z błę­dów, któ­re popeł­nia­my jako ludzie za mało świa­do­mi tego, że przy­szłe poko­le­nia będą mieć prze­wa­lo­ne, sko­ro my mamy już tak duże kło­po­ty z czy­sto­ścią powie­trza i osta­tecz­nie ze zdro­wiem. Jak tu napi­sać, że w zdro­wym cie­le, zdro­wy duch, sko­ro będzie­my cho­ro­wać coraz wię­cej i czę­ściej.

Zachę­cam więc i Was, aby dołą­czyć do akcji #moje­po­wie­trze. Wrzu­caj­cie swo­je zdję­cia do mediów spo­łecz­no­ścio­wych, pisz­cie, co robi­cie, żeby zaosz­czę­dzić ener­gię elek­trycz­ną, co robi­cie dla zdro­wia i nasze­go powie­trza, ape­luj­cie do władz w swo­ich mia­stach. Życio­daj­ny tlen ma tyl­ko nas, a to jakiej jako­ści będzie powie­trze zale­ży rów­nież tyl­ko od nas. Wszyst­ko to, żeby nasze dzie­ci mia­ły czym oddy­chać i nie cho­dzi­ły w maskach po uli­cach pol­skich miast. Czas start!

PS
To nie jest artykuł sponsorowany. Po prostu podoba mi się akcja ING Bank Śląski. Informacje o różnych inicjatywach zbierałem ze strony #mojepowietrze oraz swiatoze.pl. W przygotowaniu nie ucierpiało żadne zwierze i zużyłem możliwie mało energii elektrycznej (laptop na akumulatorach :D).