Kocham, lubię, szanuję

Kocham, lubię, szanuję

Refleksje przychodzą do mnie zazwyczaj w nocy. Wtedy piszę dla Ciebie i dla siebie. Dziś powiem, co kocham, lubię i szanuję.

Przyznam się na początek, że ten tekst wisiał w szkicach i czekał, aż dojrzeję, by go napisać. Miał być zupełnie o czym innym, ale dziś zobaczyłem te trzy mocne słowa i… sam wiesz jak to jest. W pewnym momencie jak z siebie wszystkiego nie wyrzucisz, to reszta traci smak. Oddycha się też nieco ciężej. Czas sobie ulżyć.

Kocham

Kocham cieszyć się życiem. Kocham je dzielić z moją żoną. Nie kocham za, nie kocham mimo. Kocham. Niedoskonale, niespiesznie, standardowo. Kocham złość jako emocję pozwalającą pozbyć się zła z siebie. Kocham radość, którą daję i która jest mi okazywana. Wolność też kocham i rozumiem, nie umiem jej oddać. Kocham budzić się nad ranem, gdy słońce wcale niedelikatnie wdziera mi się pod powieki. Kocham sprawiedliwość, taką zwyczajną i uczciwą. Kocham ludzi, bo bez nich nie ma człowieczeństwa. Kocham też Boga, że mnie tu gdzieś wrzucił w świat na moją niełatwą ścieżkę. Ciągle wierzę, że ma w tym jakiś cel, bo inaczej mnie by tu już nie było.

Tak. Kocham być na świecie.

Lubię

Lubię rozmawiać, kłócić się też lubię. Nie jeśli, tylko dlatego właśnie że. Lubię nie mieć racji, gdy mogę się nauczyć czegoś więcej niż wydaje mi się, że wiem. Lubię jesień. Lubię lato. Lubię zimę. Lubię wiosnę. Lubię przyrodę, zwłaszcza jak mnie rozśmiesza swoją prostolinijną mądrością. Lubię patrzeć w niebieskie niebo szukając chmur i zgadując, co mi przypominają. Lubię jagody, zwłaszcza gdy nic nie robię, nie mam zmartwień i piję piwo w chłodnym cieniu. Lubię zapach powietrza po burzy, jego świeżość. Lubię góry i morze, choć bardziej lubię góry. Lubię mieć cele, które mnie określają, a najbardziej lubię je osiągać. Lubię się napracować i spojrzeć później na swoje dzieło, które przyda się nie tylko mnie, bo lubię się dzielić tym, co mam i osiągnąłem.

Lubię to!

Szanuję

Szanuję konsekwentnych, silnych w swoich słabościach, walczących w różnych aspektach życia. Szanuję nieugiętych, honorowych i jednocześnie ciepłych ludzi. Szacunek stawiam wysoko w swojej hierarchii i za to szanuję sam siebie. Szanuję zwyczajnych bohaterów, którzy potrafią traktować każdy dzień jak przygodę. Szanuję prawdziwych twórców i wszystkich ludzi dobrej woli. Szanuję matki, które wychowują swoje dzieci, mężów, pracodawców i kółka feministek. Szanuję ojców, którzy potrafią być mężczyznami dla swoich pociech, partnerek, rodzin i społeczeństwa. Szanuję ludzi osiągających sukcesy, o które zawalczyli dzięki swojej pracy. Szanuję godło, Polskę, flagę i patriotyzm. Szanuję Boga, choć ja bym na Jego miejscu wypiął się na mnie. Za to też Go szanuję, że jednak się nie wypina.

Szanuję też godność człowieka.


Szanuję moje życie za doświadczenia. Kocham je, choć czasem nie lubię, gdy płata mi figle. Kocham, lubię, szanuję.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Ładnie :)

  • Zainspirowałeś mnie do zastanowienia się, co ja tak naprawdę „kocham, lubię, szanuję”. Dobrze jest czasami sobie na takie proste, niby oczywiste pytania odpowiedzieć. Dziękuję :)

    • Świetnie! To jest właśnie #thinstajl :) A tekst ze mnie tak po prostu wypłynął po niezwykle pracowitym dniu.

  • ładne słowa. ‚kocham, lubię, szanuję’, dodałabym jeszcze ‚dziękuję’.

    • No to już – dopisz resztę, śmiało :)

  • Damian – dziękuję że jesteś :)

  • Fajnie, że tyle o szacunku:) Strasznie mało go teraz na świecie. Zalewają nas lajki i różne odmiany „miłości”, a o szacunku jest cicho. Musiałam się dłużej zastanowić nad tym, co ja szanuję.

    • Cieszę się, że nie tylko dla mnie szacunek jest niezwykle ważny. Mam czasem wrażenie, że od niego się właśnie wszystko zaczęło, bo można kogoś nie lubić, można kogoś nie kochać, ale należy szanować odrębność każdego, kto nas otacza.

  • Uf, nie ma o jedzeniu :)

    • Cholera. Wiedziałem, że o czymś zapomniałem. Lubię jeść :)