Kobieca intuicja vs męska intuicja

Kobieca intuicja vs męska intuicja

Jeśli jesteś kobietą – przyjmij to, że facet też ma intuicję. Jeśli jesteś facetem – przyjmij to, że masz intuicję, bo pewnie o tym nie wiedziałeś.

Nieomylna kobieca intuicja

Osobniki rodzaju żeńskiego bardzo często powołują się na swoją (arcynieomylną) kobiecą intuicję. Często słyszę „zaufaj mi, mam przeczucie, moja intuicja podpowiada mi”. Oczywiście jako facet muszę zaufać, przeczucie wziąć jak swoje, a już z podpowiedziami wewnętrznego głosu nie powinienem dyskutować. Nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że kobiety bardzo często potrzebują męskiego potwierdzenia ich przewidywań. Chcą współdzielić z facetem odpowiedzialność, a tu już tak kolorowo nie jest, bo dlaczego ja mam dawać się wmanewrowywać, gdy nie czuję i widzę tak samo? Nie będę dawał się frajerzyć, nawet dla wspólnego dobra.

Facet ma intuicję!

Zakładać, że kobieca intuicja jest bardziej wartościowa niż męska to jak powiedzieć, że facet nie posiada mózgu, a kobieta ma tylko cycki. Najgorsze jest to, że nie każdy facet wie, że posiada intuicję, bo wbito mu do głowy, że to domena kobiet. Wydaje się, że to takie niemęskie, bo przecież związane z uczuciami, a facet, jak wiemy, by być pełnoprawnym samcem kierować winien się rozsądkiem, być twardym w wielu emocjonalnych sytuacjach jak skała itakdalej itympodobne. A facet ma intuicję i co z nią zrobi – zależy od niego. Może dać się zdominować kobiecie i uwierzyć w banialukę, że się nie zna.

Jak powinno być?

Powinno być po naszemu, czyli po męsku ;) Znaczy to mniej więcej tyle, że oprócz intuicji kobiecej w wyborach powinno brać się męską intuicję na równych prawach bez zbędnego pieprzenia, że facet to zdolności nadprzyrodzonej nie posiada. Głos wewnętrzny mężczyzny zupełnie co innego mówi, niż kobiety. Większą wagę przykłada do racjonalizmu, bazuje na faktach i poczucie sprawstwa.

Wiem, że zaraz odezwą się głosy, że generalizuję, ale tak to obserwuję w większości wypadków. Kobiety postępują intuicyjnie, czyli instynktownie, ale w największym stopniu kierują się emocjami („będę się źle czuła, jak tego nie zrobię”, „wyrządzę  mu przecież krzywdę”). Z kolei mężczyźni zastanowią się, czego nie dokonają lub co osiągną, czyli patrzą przez pryzmat funkcjonalności rozwiązania i konkretnego celu („jak tego nie zrobię, to nie będzie zrobione”, „nie robiąc tego, nic nie zyskam”). Najprostszy przykład to podejście do wyboru samochodu – facet będzie chciał, aby był funkcjonalny, miał odpowiednie spalanie, miał części i serwis w przystępnych cenach, natomiast kobieta… spojrzy na kolor, kształt i rodzaj tapicerki :)

Kocham te różnice do momentu, gdy dla kobiety nasze właściwości nie stają się czymś wrogim (bo jej racja jest naj-jejsza). Wtedy włączam tryb nauczyciela, wyciągam batutę i napieprzam, ile w gardle sił:

Kobiety drogie! Wymieniajmy się swoimi intuicjami. Nie ma bardziej obiektywnego doradcy jak głos wewnętrzny płci przeciwnej. Deal with it!

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+1Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)

  • Gizmo

    Kobieca intuicja to jeden z wielu mitów na temat intuicji które są niestety powszechne. A jaka jest prawda ? Jako osoba zainteresowana psychologicznymi tematami a przy tym obdarzona intuicją zacznę od rozwalania mitów.
    1. Kobieca intuicja zakłada że około 50% populacji ludzkiej jest obdarzona intuicją a prawda jest zgoła inna. Zdecydowana większość ludzi ma słabe zdolności intuicji. Im bardziej do przodu prze cywilizacja tym te zdolności u większości będą słabsze. Dlaczego ? kiedyś ludzie musieli mieć o wiele większą i bardziej wszechstronną wiedzę niż teraz, a dużo teorii nie było udowodnionych naukowo więc ludzie musieli się zdać na … intuicję. Dziś pożary gasi strażak, choroby leczy lekarz, domy buduje budowlaniec, kiedyś takie luksusy były trochę mniej powszechne, ludzie musieli radzić sobie w dużej mierze sami.
    2. Kto ma to ma, kto nie ma ten nie ma – to kwestia genów, wychowania, rozwoju swojego umysłu, doświadczenia życiowego ale tak naprawdę wiele osób W OGÓLE nie wie co to jest intuicja. O ile możemy się oczywiście spierać o zakres tej definicji to intuicja może mieć różne formy i przejawy.
    Jest intuicja taka ogólna – która przejawia się w wielu dziedzinach, nawet takich w których dana osoba nie jest ekspertem, jest intuicja wyspecjalizowana właściwa wielu ludziom mającym duże doświadczenie w danej dziedzinie. Ta pierwsza jest właściwa z moich obserwacji jedynie osobom mającym zdolności intuicyjne. Z typologii opartych na naukach Junga jest intuicja ekstrawertyczna (właściwa nie tylko ekstrawertykom) przejawiająca się w przewidywaniu możliwości, kreatywności, działa ona dosyć szybko, w postaci nagłych impulsów (np czy dana osoba jest zdolna do tego by mi zrobić kuku). Intuicja introwertyczna ujawnia się najbardziej podczas przebywania w samotności, działa zwykle powoli, flegmatycznie i w taki sposób że ujawnia wzajemne powiązania rzeczy – co jest przyczyną czegoś ? co wyniknie z czegoś ? co się stanie z czymś za jakiś okres czasu ?
    3. Intuicja NIE JEST ściśle powiązana ze sferą uczuciową, emocjami podobnie jak nie jest powiązana z płcią. Dobrą intuicję może mieć zarówno emocjonalny artysta jak też chłodny biznesmen choć prawdopodobnie będzie się ona przejawiała w innych dziedzinach ale to będzie zależało od tego jak silnie dana osoba jest nasycona lub uboga w emocje a także jak silne są u tych osób zdolności intuicyjne. Silne emocje, namiętności, nieopanowany stres wyłączają intuicję – przynajmniej na jakiś czas.
    4. To że ktoś ma zdolności intuicyjne nie czyni w żadnym wypadku z tej osoby boga który potrafi wszystko przewidzieć i ze wszystkim sobie poradzić – powodzenie w różnych dziedzinach rzeczy zależą od wielu różnych zdolności i umiejętności. Poza tym jeśli chodzi o intuicję – z jednej strony jest to dar, talent, z drugiej trzeba go rozwijać i nauczyć się z niego korzystać, a tego wiele osób nie potrafi. To jak mieć narzędzie a nie wiedzieć jak się nim posługiwać – tylko leży ew. źle użyte może skaleczyć.

  • Kasia Jundziłł

    Za ten przykład z wyborem samochodu powinnam się chyba obrazić ;) :P

  • wariatka

    A ja uważam, że intuicja nie jest kwestią płci tylko empatycznych talentów poszczególnych osób. Jeśli chodzi o uczucia. I wiedzy, czy smykałki w innych dziedzinach – jeśli chodzi o inne dziedziny.
    Niektórzy nie mają zdolności przewidywania cudzych zachowań, tak jak inni intuicji ekonomicznej, czy politycznej. :)
    lewa-reka.blogspot.com
    nie ogarniam za bardzo tej witryny, na której blogujesz, także zostawiam po sobie adresik.

    • Twój komentarz wykonał nieprawidłową operację i został usunięty z niego link, który nic do dyskusji nie wniósł ;) Zerknij: http://muszkieter.in/zasady/

      Poza tym – czego u mnie nie ogarniasz? Postaram się poprawić jak coś jest nie tak.

  • Andrzej

    Ech, moja zawsze mnie pyta, robi i tak po swojemu a jak jest problem, to pretensje do mnie i oczywiście to JA mam naprawiać. Nie przyjmuje do wiadomości, że PRZECIEŻ MÓWIŁEM, ŻE TAK BĘDZIE.

    Kumpel często kwituje: „głupio mieć jak zwykle rację”.

    Może będę okrutny i niesprawiedliwy, ale prawdę mówiąc, nie spotkałem się jeszcze z „efektem kobiecej intuicji”, który w końcu nie sprawiałby problemów. Może kiedyś to funkcjonowało lepiej, teraz często po prostu nie mają racji. Może nawet ją utraciły tak jak polscy piłkarze swoje umiejętności. Ale trzymają się tego kurczowo, jak nasi kibice, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że nasi reprezentanci są do dupy i koniec.

  • A nie mówiłem, że jak w stół uderzę, to się nożyce do cięcia metalu odezwą? :)

  • BORZE, NAWET NIE UMIEM AUTA WYBRAĆ PO BABSKU, KOCHANA REDAKCJO

  • Bzdura… ja przy wyborze samochodu kierowałabym się tym samym co facet, chyba, że musiałabym kupić jakiś obrzydliwy kolor, wtedy poczekałabym na odpowiedni w promocji albo z lepszymi funkcjami. Zresztą facet też nie kupiłby sobie zajebistej bryki w różowym kolorze. To raz. Dwa, że jeżeli mówisz o męskiej intuicji, to jakbyś nie chciał na to patrzeć – intuicja opiera się na kierowaniu instynktami i nie ma nic wspólnego z racjonalizmem ani z emocjami. Dotyczy bardziej tego, co będzie dobre dla organizmu – czyli w zakresie podstawowych funkcji gwarantujących przetrwanie, a wszystko to na podstawie przeszłych przeżyć, doświadczeń i wiedzy. Tylko kobieta powie, że „czuje”, a facet do czucia się przyznać nie chce.

    • Facet? Facet czuje najwyżej melanż w pobliżu :)

      • Moja męska intuicja mi podpowiada, że jak facet czuje melanż, to rzeczywiście ciężko u niego o rozsądek :D

        • uderz w melanż odezwie się facet

          • Dopóki się odzywa, żyje, oddycha i… czuje melanż :D

          • Andrzej

            Ktoś tu wspominał o melanżu? Szykuje się coś? ;)

          • Melanż i koniec świata są świętami ruchomymi.

    • Andrzej

      Hehe, jak kupowałem komputer, to żona UPIERAŁA się, żeby wybrał kolor obudowy i monitora pasujący do pokoju. Nie dała sobie wmówić, że akurat ten model jest TYLKO CZARNY :)

      • Ale czarny pasuje do wszystkiego! Zawsze! :-)

  • Warto także pamiętać, że intuicja to nie jest coś niewytłumaczalnego, co bierze się z kosmosu. To coś, co wynika z doświadczenia, z empirii. Kobieta będzie postępowała intuicyjnie w kwestiach, które jakoś tam czuje, bo miała z nimi do czynienia. I nie chodzi o to, że decyduje lepiej, bo coś wie – ona nie wie, tylko czuje – intuicyjnie korzysta z podpowiedzi podświadomości. Facet z kolei woli wiedzieć i częściej podejmuje decyzje racjonalnie. To nie znaczy, że w sposób lepszy. Racjonalizm to nie to samo co rozsądek. Racjonalizm to dowodzenie na podstawie logicznych ciągów przyczynowo skutkowych. Facet myśli – jeśli A, to B, a z tego wynika C – dlatego podejmujemy decyzję, która jest najbliższa C. Logika jednak nie jest niezawodna. Po pierwsze czasem powstają paradoksy. Po drugie możemy coś potraktować jako aksjomat, a nie będzie to zgodne z rzeczywistością. Po prostu mając błędne dane wejściowe, możemy otrzymać dowolny wynik naszych rozważań i podjąć błędną decyzję.

    Kobiety (brutalnie upraszczając i generalizując, czyli posługując się stereotypem) bardziej nastawiają się na doświadczenie, niż gromadzenie danych. W sytuacjach, gdy dysponujemy pewnymi danymi, powinniśmy używać racjonalizmu. W sytuacjach, gdy danymi nie dysponujemy lub są niepewne – wkracza intuicja lub w ostateczności, gdy nie znamy w ogóle sytuacji, nie mamy danych, nie mamy doświadczenia – rzut monetą.

    Bo jeśli zapytam kogokolwiek (kobietę lub mężczyznę), czy wybiera A, czy B – nie definiując czym jest A i B, to nie ma mowy, ani o intuicji, ani o racjonalności. Po prostu strzelamy.

    Zgadzam się, że mężczyźni też mają intuicję! Bo też doświadczamy! To oczywiste. Jednak na doświadczenie też potrzeba umieć się otworzyć, nie wszyscy to potrafią i nie wszyscy potem potrafią ze swojej intuicji dobrze korzystać. Radziłbym jednak pamiętać, aby dawać prym intuicji tylko na polach, na których mamy jakieś doświadczenie. Ament.