Erotyka nie wprost, czyli seksowne motory

Erotyka nie wprost, czyli seksowne motory

Lubię piękne kobiety i piękne motocykle (choć prawka na motór nie mam). Okazuje się, że można połączyć jedno i drugie, przy czym nie musi to być zdjęcie długich nóg, wielkich cycków i potężnych cylindrów.

Niech przemówią zdjęcia:

Sexy motor 2

Sexy motor 3

Nie, to nie jest fotomontaż tylko kampania reklamowa Międzynarodowej Wystawy Motocykli. Impreza jest naprawdę duża, więc i sama promocja nie mogła być standardowa. Duch kampanii miał nawiązywać do perfekcyjnego połączenia istoty idealnej (tutaj kobiety) oraz idealnej maszyny (czyli motoru). Panie biorące udział w kreowaniu instalacji są oczywiście nagie, ale pięknie pomalowane przez bodypainterkę Trinę Merry.

W tak prosty sposób można walczyć ze stereotypem blachar i odwoływaniem się do najbardziej pierwotnych męskich instynktów przy promocji motoryzacji. Powstały 3 modele motorów, a na budowę każdego przeznaczono kilkanaście godzin. Efekt jest PIORUNUJĄCY! :)

Nie wiem ile kasy przeznaczono na te cacka, ale chciałbym, by i na naszym poletku takie kampanie zdarzały się częściej.

Pomóż mi dotrzeć do innych. Podaj dalej, jeśli chcesz.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Pin on Pinterest1

Jeśli podoba Ci się muszkiecenie i masz ochotę na więcej...

...zapisz się do Muszklettera! Raz w tygodniu dostaniesz garść informacji związanych z muszkieterskim thinkstajlem (i nie tylko). W każdej chwili możesz zrezygnować, więc subskrybuj bez obaw :)