wpisy z kategorii: thinkstyle

Rodzynki w cieście

Rodzynki w cieście
Moja Żona upie­kła mufin­ki z rodzyn­ka­mi. Są pola­ne mlecz­ną cze­ko­la­dą i cały czas kuszą mnie swo­im wido­kiem. Wyda­ją mi się meta­fo­rą moje­go aktu­al­ne­go życia.
podaj dalej

Gwiazda tu i teraz

Gwiazda tu i teraz
Pra­gnie­my sła­wy i pie­nię­dzy. Chce­my być widzia­ni jako nad­lu­dzie, nad wszyst­ki­mi, nad, nad, nad. I tak napraw­dę zapo­mi­na­my, że te gwiaz­dy są jak na nie­bie - kie­dyś spad­ną, zwłasz­cza w roju mete­ory­tów.
podaj dalej

Niepusty optymizm

Niepusty optymizm
Lubi­my opty­mi­stów. Oni zawsze dobrze nastra­ja­ją i choć ich pozy­tyw­ne nasta­wie­nie cza­sem kom­plet­nie nie trzy­ma się kupy - podą­ża­my za nimi.
podaj dalej

Droga do siebie

Droga do siebie
Wie­cie, co jest śmiesz­ne? My. My, któ­rzy szu­ka­my dro­gi, zamiast po pro­stu nią jechać. Powo­li, szyb­ciej, ostrzej zakręt, tu prze­kro­czyć pręd­kość, tam zwol­nić i prze­pu­ścić bab­cię na pasach.
podaj dalej

Dlaczego beznadzieja jest spoko?

Dlaczego beznadzieja jest spoko?
Sobie tak w mojej gło­wi­nie uknu­łem, że spró­bu­ję odcza­ro­wać nie­któ­re poję­cia, zazwy­czaj koja­rzo­ne jako złe, a w rze­czy­wi­sto­ści takie złe nie są. Bez­na­dzie­ja to pierw­sze poję­cie, któ­re wezmę na kanał.
podaj dalej

Ping-pong życia

Ping-pong życia
Lubi­my współ­za­wod­nic­two, chce­my być naj­lep­si, zawsze i wszę­dzie, bo kto jest naj, ten ma naj wszyst­ko. I powiem Wam, że to wie­rut­na bzdu­ra wkrę­ca­na od naj­młod­szych lat.
podaj dalej

Kręte drogi

Kręte drogi
Jest taki numer Fisza, któ­re­go ostat­nio namięt­nie słu­cham. Nosi tytuł "Krę­te dro­gi". Kto nie sły­szał, niech posłu­cha, pole­cam z całe­go ser­ca. Ale nie o pio­sen­ce mia­ło być.
podaj dalej